|
UNABOMBER |
Ted Kaczyński od początku był samoukiem. Uważał, że tylko w ten sposób można coś
osiągnąć. Poziom jego inteligencji jako dziecka wynosił 170 IQ. Ulubionymi przedmiotami
Teda były chemia i matematyka. W wieku 16 lat zaczął studiować na Harvardzie, a
po trzech latach skończył pomyślnie studia. Wkrótce też został wykładowcą na tym
uniwersytecie. W 1969 roku zrezygnował jednak z pracy akademickiej. Napisał 23
stronicowy esej, w którym krytykował technikę i wysłał go do swojego brata
Davida. Wkrótce później zatrudnił się u niego w Illinois, lecz nie zasiedział
się tu długo. Brat usunął go z pracy po tym jak natarczywie zalecał się do
jednej z pracownic. Wrócił do małej chaty, którą wybudował na zakupionym pół
hektarze ziemi. Postanowił całkowicie odizolować się od bliskich i otoczenia.
Niedługo potem prezes United Airlines dostał
paczkę. Była to książka pt: "Lodowi bracia". Niestety podniesienie
okładki spowodowało, uruchomienie zapalnika podłączonego do bomby. Po tym
tragicznym incydencie, doszło w międzyczasie do jeszcze trzech o podobnym modus
operandi.tym
W 1981
po detonacji czwartej bomby, znaleziono w środku blaszkę, coś na wzór wizytówki
z inicjałami "F.C." W tedy to tajemniczego zamachowca-terrorystę
nazwano Unabomberem (UN - od University, A- Air).
Na
uniwersytecie w Utah znaleziono kolejną bombę. Inspektorzy policji zajmujący
się sprawą zauważyli podobną konstrukcję bomb. Ciekawą rzeczą było to, że dwie
ostatnie ofiary miały nazwisko Wood, co znaczy drewno. Analizie poddane
zostało drewno z których wykonano skrzyneczki, w które pakowane były bomby.
Były to małe skrzynki własnej roboty, bardzo precyzyjnie wykonane. Następne
bomby charakteryzowały się jeszcze bardziej skomplikowaną i mocną konstrukcją
oraz silniejszym działaniem. Przy kolejnej ofierze bomby Unambomber’a
znaleziono kartkę z napisem: "Wu - its work, mówiłem ci".
Maj 1985.
Jeden z pracowników na uniwersytecie, major lotnictwa, znajduje na korytarzu
leżący segregator na jakimś pudełku. Po podniesieniu następuje potężny wybuch.
Tego samego
roku i miesiąca tuż po ostatnim incydencie przychodzi paczka do jednej z firm.
Pracownik, który natyka się na niespodziankę niezwłocznie zawiadamia policję.
Jego obawy potwierdzaja się - była to bomba.
Niejaki
H. Skretoh w grudniu znalazł paczkę na parkingu z czterema sterczącymi w górę
gwoźdźmi - przez własną ciekawość poruszył nią powodując tym samym wybuch. Eksplozja
rozerwała mu klatkę piersiową. Unabomber po raz pierwszy został oskarżony o
morderstwo.
Przy
kolejnym incydencie sekretarka jednej z firm zauważyła mężczyznę kładącego
paczkę przed firmą w której pracowała. Szef firmy zostaje ciężko ranny w wybuchu.
Lekarze ratują jego życie w szpitalu.
Zamachy ustają na 6 lat.
Ted wie, że został sporządzony jego portret. W
czasie wolnej chwili, czyli nie konstruowania bomb pisze notatki
usprawiedliwiające popełnione czyny. Kierował się myślą: "Kto uzależnia
się od techniki jest złoczyńcą".
Nadchodzi czas kolejnych ataków Unabombera...
Doktor Charles Ebstein, wykładowca na
Uniwersytecie w San Francisco przeglądając codzienną pocztę, zostaje ciężko
ranny po otwarciu jednej z przesyłek zaadresowanych do niego. Po 2,5 h operacji
- lekarze ratują mu życie. 23 czerwca, dwa dni po wypadku doktora Charlesa, dr
David Galenther, informatyk, dostaje pocztę. Ranny w prawe oko i ręce ma siłę
by dojść do drzwi i wezwać pomoc.
FBI
stwierdza, że bomby które zraniły Ebsteina i Galenthera były podobne pod
względem konstrukcji, wypełnione chloranem potasu i skrawkami aluminium.
Kilka
godzin po zamachu do "New York Times" przychodzi list głoszący, że
grupa terrorystyczna "FC", przyznaje się do ostatnich zamachów.
Na liście do New York Times była odciśnięta notatka (Unabomber zapisał
informację na kartce położonej na liście do gazety) z napisem: "Zadzwoń
do Nathana R. środa 1 pm"
Był to
przełom, gdyż Unabomber pierwszy raz zostawił ślad. FBI sprawdziło 10 tysięcy
osób o imieniu Nathan i nazwisku R. FBI dostało tysiące fałszywych wskazówek.
Ostatnie zamachy utrudniły śledztwo, dlatego też powołano specjalną grupę
złożoną z agentów FBI, ATF i inspektorów pocztowych. Jim Primin, szef rejonowy
FBI, objął kierownictwo nad specjalną grupą poszukiwawczą Unabombera. Kilka
agencji federalnych i laboratoriów zostało włączonych w poszukiwania. Zaczęto
badać ponownie każdą bombę.
10
grudnia 1994 roku Thomas Mosser, specjalista od reklamy, dostał pocztę.
Otworzył adresowaną do niego paczkę - nastąpił wybuch. Mosser zginął na
miejscu.
Drugi
list trafił do D. Galenthera, który nie otrząsnął się jeszcze po ostatnim zamachu.
Był to obraźliwy list o treści: "Drogi panie Galenther, ludzie ze
stopniem naukowym nie są tacy cwani jak im się wydaje. Jeżeli ma pan chociaż
znikomą inteligencję, zdaje pan sobie sprawę, że wielu ludzi jest przeciwnych
pańskim sposobom, podobni panu techno-wariaci zmieniają świat".
25 kwietnia 1995 do Związku
Leśnictwa przychodzi paczka zaadresowana do byłego prezesa. Otworzył ją prezes
David Murrey.... Wybuch poczuł aż gubernator mieszkający 4 budynki dalej.
Murrey zmarł na miejscu.
Lęk przed Unabomberem objął cały kraj, lista
podejrzanych z Unabomberem łączyła 50 tysięcy osób. Po 16 latach konto
Unabombera obciążały 3 morderstwa i dziesiątki rannych. Dwa miesiące po śmierci
Murreya, "FC" ma zamiar wysadzić samolot. Unabomber wysłał do
"New York Times" oraz do "Penthouse'a" manifest, który
opublikowany, miał dać gwarancję zawieszenia zamachów. "Washington
Post" i "New York Times" wydrukowały manifest 19 września.
David Kaczynski, brat Teda, kupił egzemplarz gazety
z manifestem. Spostrzegł podobieństwo listu-eseju brata i tego manifestu.
Napisał list do Teda, nie uzyskując jednak od niego odpowiedzi. Zlecił
prywatnemu detektywowi porównanie listów. David znalazł esej z 1971 roku, który
początkowo zignorował, wrzucając głęboko do szuflady. Brat Teda skontaktował
się z FBI przez prawnika. Był to najważniejszy moment w całej historii
Unabombera. Po 17 latach FBI miało podejrzanego. Rozpoczęto obserwację Teda
Kaczynskiego. Wywnioskowano, że każdy zamach poprzedzony był podróżami. Policja
złożyła raport liczący kilkadziesiąt stron.
Ted
Kaczyński został aresztowany.
Przesłuchaniem Teda zajął się Jim Freemen. W czasie przesłuchiwań,
przeszukiwano chatę Unabombera . Wszystkim kierował Donald Satelpun,
odpowiedzialny za ładunki wybuchowe. 24 metry kw. chaty było przeszukiwane
przez tydzień. W jednym ze schowków znaleziono manifest. Cała chata została
przewieziona do analizy. W ostatnim dniu i ostatniej skrzyni otwartej w czasie
śledztwa znaleziono maszynę do pisania, na której były pisane listy do gazet.
W Sacramento odbyła się rozprawa Teda
Kaczynskiego, w czasie której na ławach przysięgłych zasiadła rodzina Teda. Ted
z wielką ignorancją traktował swoich bliskich. Psychiatra orzekł po paru dniach
spędzonych z Unabomberem, że jest chory psychicznie, lecz nie przeszkadza to by
uczestniczył w rozprawie. Unabomber przyznał się do wszystkich postawionych mu
zarzutów. Dostał 4 razy dożywocie i 30 lat pozbawienia wolności. Nie
przysługiwało mu prawo łaski.
Tadeusz
Kaczyński był z pochodzenia Polakiem. Prawdopodobnie nie znaleziono by go do
dziś, gdyby nie zeznania brata.
Oprac.: Dżygit
Copyright (C) Dżygit, 2001
Wszelkie prawa zastrzeżone
All Rights Reserved