
W 1973 roku w Swierdłowsku, czwartym co do
wielkości mieście b. ZSRS (prawie 2 mln mieszkańców), z wojskowego laboratorium
mikrobiologicznego, znanego jako Osiedle 19, do atmosfery przedostały się
zarodki wąglika. Od lat 40-tych prowadzone są tam badania nad bronią biologiczną
- bakteriami i wirusami, takimi jak wąglik i dymienica morowa, które są
tanie w produkcji, a jednocześnie bardzo, ale to bardzo mała dawka bakterii
wąglika może zabić setki tysięcy ludzi w czasie krótszym niż trwa przeczytanie
tego zdania do końca... W wyniku tej katastrofy zginęły dziesiątki ludzi,
zabito wszystkie zwierzęta w mieście, przedsięwzięto potężne środki prewencyjne.
Osiedle 19 jest zabezpieczane przez 200 komandosów Specnazu, warty z rottwailerami,
nowoczesne systemy zabezpieczeń, 2 i pół metrowy mur z drutem kolczastym
pod napięciem. Jest to zabezpieczenie ostrzejsze niż przy wyrzutniach broni
nuklearnej.

Zgodnie z postanowieniami konwencji o zakazie broni biologicznej, która
weszła w życie w 1975 roku i została ratyfikowana przez 140 państw, Rosja
zgodziła się nie rozwijać, nie magazynować i nie produkować broni biologicznej,
z wyjątkiem niewielkich ilości jedynie do "celów prewencyjnych lub pokojowych".
Jednak konwencja nie zawiera postanowień weryfikacyjnych i rząd amerykański
jest przekonany, że Rosja nadal realizuje program broni biologicznej.