AK działa na zasadzie odprowadzenia gazów z przewodu
lufy. Jest to rozwiązanie stosowane dziś powszechnie, gdyż daje konstruktorowi
dużą swobodę przy projektowaniu broni, a co najważniejsze bronie działające
w oparciu o tę zasadę charakteryzują się dużą niezawodnością i bezpieczeństwem
działania. W przypadku AK, każdy kto miał styczność z tą bronią przyzna,
że jeśli chodzi o niezawodność i bezpieczeństwo AK jest po prostu fantastyczny.
O tym co można wyprawiać z AK krążą już dosłownie legendy. Ja moge wam
powiedzieć jedno: przez trzy kilometry holowano AK na linie za łazikiem
po poligonie (jak wyglada poligon po ulewie i przejeździe kilku plutonow
BMP-1, kto był to wie, kto nie był to chyba musi to sobie wyobrazić), kiedy
następnie próbowano z niego strzelać, to jak myślicie co się stalo? Nawet
się nie zająknął, a wokół rozległo się śliczne TRATATATA. Co można
wkładać do lufy AK i o jej fantastycznej wytrzymałości - to już temat na
inną opowiastkę...
Moim skromnym zdaniem AK to najlepszy karabin szturmowy
świata, prosty w obsłudze, niezawodny w działaniu, nie wymagający specjalnej
dbałości, a mimo to można na niego liczyć w każdych warunkach i każdej
sytuacji. Po prostu nieśmiertelny AK. Dlaczego tak uważam i dlaczego uważam,
że np. amerykańskiemu M16A2 daleko do AK, no cóż... nie powiem. Chętnych
zapraszam do dyskusji.