Najlepszym rozwiązaniem wydawałby się pistolet. Mały, poręczny, nie zajmujący dużo miejsca, no i przede wszystkim bardzo lekki. Pistolet niestety ma bardzo poważną wadę małą siłę ognia. W sytuacjach zagrożenia przydałaby się broń o większej sile ognia najlepiej z możliwością prowadzenia celnego ognia maszynowego na większą odległość. Te wymagania spełnia karabin szturmowy (np. M16A2). Pomijając ciężar tego rodzaju broni - gdzie ten biedny kierowca (zwłaszcza pojazdu bojowego) miałby się zmieścić z tak wielkim karabinem. Jakby doszło co do czego to najprawdopodobniej nie zdołałby go użyć. Zostaje zatem jedynie pistolet maszynowy. Wymiary ma zdecydowanie mniejsze od karabinu szturmowego, siła ognia większa niż u pistoletu, no i można prowadzić z niego skuteczny ogień maszynowy na odległość do 200 m. Problemem jest tu ciężar broni i paradoksalnie celność ognia maszynowego. Te problemy zdaje się rozwiązywać pistolet maszynowy P-90. Jest to broń skonstruowana przez belgijską firmę FN (tę samą która skonstruowała karabin szturmowy FN FAL).
P-90 jest bronią niezwykłą, poczynając od wyglądu poprzez zastosowany rodzaj
amunicji, a na samym układzie konstrukcyjnym skończywszy. Jest bronią wykonaną
w dużej części z tworzyw sztucznych i kompozytów co sprawiło, że załadowany
waży 3,2 kg. Taki przereklamowany niezaładowany UZI waży 3,6 kg. Przy czym
UZI ma w magazynku maksymalnie 32 naboje, a P-90 mieści ich 50! Tak duża
pojemność magazynka jest wynikiem opracowania specjalnie dla P-90 nowego
naboju o nazwie SS90. Jest to nabój 5,7x28 o masie 5,5g, długości 43,5
mm i masie pocisku 1,5 g. Tłumaczy to dlaczego załadowany 50 nabojami P-90
jest zdecydowanie lżejszy od niezaładowanego UZI.
P-90 został skonstruowany w układzie bull-pup co przy zastosowaniu dość słabego naboju oraz celownika optycznego spowodowało, że broń przy prowadzeniu ognia maszynowego zachowuje sie stabilnie i łatwo jest ją kontrolować. Zastosowanie układu bull-pup dało jeszcze jedną korzyść w postaci możliwości zastosowania długiej lufy przy zachowaniu małych wymiarów samej broni. Przyczyniło się to do uzyskania oprócz lepszej celności, większej szybkości początkowej pocisku, która w przypadku P-90 wynosi 850 m/s, czyli takiej jak w większości karabinów szturmowych. P-90 działa na zasadzie odrzutu zamka półswobodnego co też było powodem zmniejszenia jego ciężaru. Problem jakby się mogło wydawać jest sam magazynek. Co by nie robić przy 50-ciu nabojach musi mieć znaczną długość. Musiano się zatem nakombinować, gdzie by go tu umieścić i to jest kolejna ciekawostka: magazynek umieszczono dokładnie poziomo (tak nie pomyliłem się: poziomo) nad... lufą. Spowodowało to parę kłopotów związanych z wpakowaniem prostopadle umieszczonego względem osi wzdłużnej pistoletu naboju do lufy, która jak wiemy jest do tej osi umieszczona równolegle. Poradzono sobie jednak z tym problemem całkiem znośnie (nie będę zanudzał Czytelników szczegółami) i uzyskano zamierzony cel, czyli utrzymanie małych wymiarów broni. Mogę jeszcze dodać, że sam magazynek jest wykonany rzecz jasna z tworzywa sztucznego, przy czym jest ono przezroczyste, co ułatwia strzelcowi kontrolowanie zawartości magazynka.
Zastosowany w P-90 celownik optyczny umożliwia celowanie na odległości 150 m bez konieczności zmiany jego nastaw. W rezultacie tego i wcześniej wymienionych "zabiegów" uzyskano pistolet maszynowy o dużej sile ognia, celnym ogniu maszynowym na dużych odległościach przy zachowaniu jednocześnie małych wymiarów i małego ciężaru broni.
Na zakończenie mogę dodać, że P-90 powstał na początku lat 90-tych i znalazł zastosowanie nie tylko jako broń kierowców, ale i jako broń oddziałów specjalnych i oddziałów antyterrorystycznych.