Karabin
FN FAL


Zbigniew Szkudlarek


 
    Na temat  FN FAL tudzież innych modeli karabinow automatycznych pokutuje stwierdzenie, że
"broń ta ma duży rozrzut przy ogniu automatycznym".
    Jest to fakt, ale wystepujący przy nieprawidłowym użyciu tej broni, co należałoby zaznaczyć przy takim określeniu. Piszący takie zdanie o FN FAL nie był świadomy ograniczeń technicznych typu broni określanego jako tzw. battle rifles, czyli karabiny z możliwością ognia automatycznego w kalibrze 7.62x51 (FAL, G3, M14 itd).
    Sporo zainteresowanych w sprawach broni strzeleckiej to hobbyści. Może się jednak
zdarzyć, że nieliczni z tej grupy w ramach wykonywanych przez nich zadań w warunkach
realistycznych mogą trafić na FAL. Niewłaściwe użycie broni tego typu może ich
wówczas drogo kosztować. Jedyny opis problemów z FAL, który słyszałem będąc w Gdyni, to fakt ciągłego nieprzeładowywania FAL na zawodach strzeleckich rezerwistów w
Holandii. Z broni tej strzelał emerytowany oficer WP, dobry strzelec, ale nie
obeznany z FAL. Nikt mu nie powiedział, że należy przykręcić regulator gazowy.
Kilkanaście lat wstecz, podczas zamieszek antyrządowych w porcie Douala (Kamerun)
byłem świadkiem nieskutecznej próby trafienia uciekającego demonstranta przez
żołnierza uzbrojonego w FAL 50-00 z odległości ok. 250 m. Strzelający oproźnił cały
20-strzałowy magazynek jedną serią z pozycji stojącej, a wystarczyło tylko oprzeć
broń o maskę samochodu lub strzelać z pozycji leżącej i uzyskać trafienie KRÓTKĄ
serią lub jeszcze lepiej: rozwiązać problem ogniem pojedynczym (uciekający nie
zygzakował, biegł prosto wzdłuż osi ulicy, żadna poprawka nie była potrzebna, był to
w zasadzie cel stacjonarny).  Poniższy opis FAL starałem się maksymalnie uprościć,
omijając wszelakie wzory, tolerancje wykonawcze i inne zbyt daleko idące detale
techniczne. Pewne zagadnienia np. warunek bezpieczeństwa zostały tylko wspomniane,
inne jak odległość zapory ryglowej zostały zanalizowane nieco dokładniej, ze względu
na wagę tego zagadnienia dla KAŻDEGO modelu broni strzeleckiej używającej naboju
zespolonego.
 


Dwa erkaemy FN FAL 50-41. U dołu HK 91A2.




Parę podstawowych informacji praktycznych
dla użytkownika
FN FAL
(Fabrique National Fusil Automatique Leger
albo lekkiego karabinu automatycznego prod. FN)
Czynniki wpływające na odrzut broni. Przy konstruowaniu broni ręcznej w stylu FAL,
konstruktor musiał pogodzić dwa przeciwstawne sobie wymagania. Zastosowany tam nabój
7.62x51 jest standartowym nabojem karabinowym, o znacznym ciężarze pocisku i
prędkości wylotowej. Bez zbędnego komplikowania konstrukcji broni jedynym
praktycznym sposobem ograniczenia energii odrzutu broni poniżej akceptowanej wartości
2 kGm jest zwiększenie jej ciężaru (masy), tu jednak ze względów praktycznych
narzucono następny limit 4 kG. Do energii odrzutu wynikłej z oddziaływania masy i
prędkości pocisku należy dodać efekt silnika rakietowego (obliczany z wzoru
Pioberta) spowodowany przez uchodzący z lufy za pociskiem gaz pod ciśnieniem grubo
ponad 100 bar - im krótsza lufa, tym wyższe ciśnienie wylotu i związany z tym
dodatkowy odrzut, plus fala dźwiękowa (hałas). Zainstalowany na wylocie lufy FAL
tłumik płomienia jest rodzajem hamulca wylotowego, powodującego pewne zmniejszenie
efektu silnika rakietowego przez rozproszenie strumienia gazu na boki. Biorąc pod
uwagę powyższe ograniczenia, jedyne co konstruktor mógł zrobić - to zaprojektować
broń tak, aby "kopnięcie" działające w wyniku odpalenia nie powodowało podrzutu
broni, a to w przypadku FAL zostało spełnione. Dla zainteresowanych problemem
odrzutu i podrzutu broni polecam opracowanie prof. P. Wilniewczyca z 1955 r. pt. "Broń
samoczynna", gdzie zagadnienie odrzutu ujęto rachunkowo.

    Przy strzelaniu FAL nie wykazuje podrzutu lufy do góry: występuje tylko pchnięcie
do tyłu, co jest wynikiem umieszczenia punktu podparcia kolby o ramię strzelca oraz
środka ciężkości układu broń-pocisk na przedłużeniu linii działania gazu (osi
lufy). W efekcie nie występuje moment podrzucający wylot lufy do góry, czyli mówimy
o dobrym wyważeniu. Jest to szczególnie zauważalne przy ogniu automatycznym. Broń ta
posiada także oddzielny tłok gazowy,  a to oznacza mniejszą masę poruszającą się do
tyłu po odpaleniu i mniejszą zmianę przesunięcia środka ciężkości wzdłuż osi broni,
co z kolei ma pozytywny wpływ na celność. Tłok gazowy w FAL po wykonaniu zaledwie
kilkunastomilimetrowego skoku powraca do przedniego położenia pod działaniem
własnej sprężyny. Dobra celność w porównaniu do innych modeli broni tej kategorii
jest mocną stroną wszystkich modeli FAL, a szczególnie modelu z ciężką lufą.
Oddzielny tłok zastosowano np. w rosyjskich SWD i SKS.
    Dla przykładu w AK47 po odpaleniu, do tyłu porusza się połączona masą suwadło, trzon
zamkowy, tłok gazowy co ma wpływ na znaczne przesunięcie środka ciężkosci, poza tym
punkt podparcia kolby o ramię strzelca jest znacznie niżej od osi lufy, to z kolei
powoduje znaczny podrzut lufy przy strzelaniu seriami i zwiększony rozrzut. Dla
wyjaśnienia: kąt nachylenia składanej kolby AK47 został bezmyślnie skopiowany z
MP38/40. Nie uwzgledniono tu znacznej róźnicy w energii odrzutu broni wynikłego z
użycia naboju 7.62x39 vs 9x19  (oczywiście konstrukcje kolby także skopiowano). Błąd
nie uwzględnienia róźnicy w energii odrzutu następnie powtórzono w paru milionach
egzemplarzy, do momentu wejścia do produkcji AKMS o mniejszym kącie nachylenia
składanej kolby.

Zasady prowadzenia ognia z FAL. Ze względu na stosunkowo małą masę w porównaniu do
energii odrzutu, dla uzyskania dobrego skupienia przestrzelin z pozycji stojącej,
należy strzelać głównie ogniem pojedynczym. Celny ogień automatyczny wymaga
strzelania z pozycji leżącej przy użyciu dwójnogu. Ogień automatyczny z karabinu
FAL 50-00, czy 50-63 z pozycji stojącej z kolbą opartĄ o ramię powinno się prowadzić
tylko podczas walki na bliskie odległości tj. do 100 metrów i istnieje parę sytuacji
taktycznych, które tego wymagają np: zasadzka ogniowa, oczyszczanie pomieszczeń,
strzelanie do biegnącej sylwetki itd. Powyższe odnosi się do każdego karabinu
automatycznego piechoty (M14, G3 itd.)  z wyjątkiem modeli w stylu H&K G11, czy
rosyjskiego Abakana (oba praktycznie niedostępne), mogących oddać trzystrzałowe
serie pocisków o małej masie z bardzo wysoką szybkostrzelnością. Uzyskanie znośnego
skupienia przy strzelaniu z FAL, G3, AKMS itd. seriami z pozycji stojącej jest
możliwe przy oparciu kolby o podbrzusze, broń zawieszona na wydłużonym pasie z lewą
reką wyprostowaną dociskającą nakladkę lufy w dół. Oczywiście nie można wtedy używać
przyrządów celowniczych. Serie można "prowadzić" obserwując uderzenia pocisków.
Wygodne jest też użycie amunicji smugowej (co czwarty nabój). Reasumując: celność
broni jest w dużym stopniu zależna od stabilności jego "dwunożnego statywu", a strzelec
dodatkowo powinien pamiętać, że limit tej stabilności zostanie przekroczony przy
jego niewłaściwym ustawieniu (tu pozycja stojąc, broń oparta o ramię) ze względu na
wspomniane 2 kGm energii odrzutu broni powtarzające się cyklicznie przy ogniu
automatycznym.

    FN FAL powstał na początku lat pięćdziesiątych i była to najbardziej
rozpowszechniona broń strzelecka piechoty w krajach niezależnych od "wielkiego
brata" (chodzi o tego ze wschodu), używana przez siły zbrojne i paramilitarne ok. 90
krajów. Istniało wiele wariantów produkcyjnych FAL produkowanych w 7 krajach. Ze
względu na calowe zwymiarowanie wersji robionych w krajach Commonwealthu, nie
wszystkie części są wymienne. Z wyjątkiem modeli eksperymentalnych oraz paru
egzemplarzy wykonanych na testy dla armii szwedzkiej (kal 6.5x55), wszystkie modele
FAL używają naboju 7.62x51. W związku z przejściem na tzw. mikrokalibry użycie FAL
zmniejszyło się. Można je spotkać aktualnie w Indiach, Afryce oraz Ameryce
Południowej. Używające kiedyś FAL kraje Europy Zachodniej, Kanada i Australia
posiadają jeszcze pewne ilości tej broni w rezerwie. FAL jest aktualnie klasyką
poszukiwaną przez kolekcjonerów broni wojskowej. Wysoką pozycję mają tu oczywiście
zarejestrowane oryginalne egzemplarze z grupy tzw. selective fire weapons, czyli z
zachowaną możliwością ognia automatycznego - te można jeszcze legalnie nabyć w USA i
Kanadzie, jednak dostępność jest niewielka, a ceny idą dość szybko w górę. Aktualnie
FAL jest produkowany w niewielu miejscach m.in.: zakłady Imbel w Brazyli i w
Argentynie. Brazylijskie komory zamkowe są używane do montażu samopowtarzalnej
wersji FAL na rynek cywilny w USA. W wykonaniu FN, prawie wszystkie elementy tego
karabinu produkowane są jako odkówki. Jedyna duża wytłoczka to pokrywa komory
zamkowej. Większość problemów tej broni zostało usuniętych w trakcie produkcji, np.
komora zamkowa, trzon zamkowy, blok gazowy miały 3 nieco różniące się wersje
rozwojowe itd. Broń ma sporo zalet, niewiele wad. FAL jest stosunkowo lekki i bardzo
poręczny, pomimo swojej długości. Broń strzela z zamkniętego zamka. Istniał tylko
jeden prototyp FAL strzelający z otwartego zamka. Dzięki dłuższej lufie FAL na ogół
osiąga lepsze skupienie przestrzelin niż G3 powyżej 500 metrów (ogień pojedynczy).
Przewód lufy oraz wszystkie części układu gazowego są chromowane. FAL produkowany
przez FN jest fosforanowany, następnie pokryty lakierem piecowym, co jest
standartowym zabezpieczeniem antykorozyjnym dla większości modeli broni wojskowej
broni piechotnej.

    Wersja FAL jako rkm (patrz fotki) ma fabryczne oznaczenie 50-41, czasem spotyka sie
francuskie określenie FN FALO (Fusil Automatique LOurd) lub angielski odpowiednik
FN FAL HB (heavy barrel). Oba skróty oznaczają model z "ciężka lufą". Do
standartowej komory zamkowej FAL wkręcono tu grubościenną lufę, zamocowano krótką
okrągłą drewnianą nakładkę oraz zainstalowano odkuwany dwójnóg z łożyskiem
umożliwiającym trawersowanie broni (obrót lufą w poziomie dla ognia poszerzanego).
Na lufie jest zamocowany inny typ tłumika płomienia bez możliwości strzelania
granatami nasadkowymi, jakkolwiek zawór odcinający dolot gazu (gas plug) do tłoka
zachowano. Dolot gazu jest odcięty w pozycji zaworu oznaczonej Gr, w tym położeniu
można też używać FAL jako karabin powtarzalny - może być to przydatne do strzelania
tarczowego. W terminologii angielskiej FN FAL 50-41, czy jego amerykański
odpowiednik M14E2 figurują jako machine rifle.

    Posiadam dwa zarejestrowane FN FAL 50-41. Oba karabiny przy strzelaniu ogniem
pojedynczym z podpórki (amunicją Lapua)  na dystansie 100 m uzyskują  5 przestrzelin
w okręgu 2-3 cm. To są minimalne wymogi karabinu snajperskiego. Prowadząc z FAL
50-41 ogień 3-strzałowymi seriami z dwójnogu można trafić sylwetkę stojącą do 600 m.
Większość modeli FAL ma przyrządy celownicze wyskalowane do 600 m. Kanadyjski C2
(FAL 50-41) ma celownik przeziernikowy do 1200 m.

    Wersja spadochroniarska FAL, model 50-63 posiada dolną (uchylana) część komory
zamkowej wykonaną z aluminium, składaną kolbę oraz krótszą lufę. Składana kolba
oznacza także konieczność umieszczenia sprężyny powrotnej wewnątrz komory zamkowej,
równolegle do osi lufy. Wszystkie inne modele FAL mają tą sprężynę umieszczoną
wewnątrz tulei umieszczonej pod kątem wewnątrz kolby (patrz zdjęcie).

Obciążenie termiczne lufy. Dla broni strzelającej z zamkniętego zamka obecność
naboju w lufie nagrzanej powyżej temperatury zapłonu ładunku miotającego, po
przerwaniu ognia spowoduje samoczynne odpalenia. Ten znany od dawna fakt
zadecydował, że większość karabinów maszynowych strzela z otwartego zamka. Brak
możliwości szybkiej wymiany lufy oraz strzelanie z zamkniętego zamka poważnie
ogranicza możliwości ogniowe FN FAL 50-41. Za dopuszczalne natężenie ognia przyjęto
140 strzałów w ciągu 1 minuty, po czym broń musi być chłodzona. M14E2 ma podobny
limit. Przy ograniczeniu szybkostrzelności praktycznej do 60 strzałów na minutę
ogień można prowadzić przez czas nieokreślony. Szybkostrzelność tą przyjmuje się
jako wartość uniwersalną dla wszystkich karabinów maszynowych chłodzonych powietrzem,
a używających standartowej amunicji karabinowej.  Dla porównania instrukcja obsługi
PK/PKM strzelającego z otwartego zamka dopuszcza odpalenie 400 naboi ogniem ciągłym,
do wymiany lufy (praktycznie, ze względu na trwałość lufy przyjęto dla tej broni
wymianę tego elementu po 250 strzałach). Ceną zastosowania systemu strzelania z
otwartego zamka jest obniżenie celności pierwszego strzału z powodu szarpnięcia
broni do tyłu po zwolnieniu zamka przez zaczep. Problem pogodzenia obu wspomnianych
wymogów został uwzględniony tylko w niemieckim karabinie automatycznym FG42 -
działanie przełącznika rodzaju ognia powoduje, że broń ta strzela z zamkniętego
zamka przy ogniu pojedynczym i z otwartego przy seryjnym.


FN FAL 50-41. Zdemontowana dolna część komory zamkowaej i mechanizm spustowy.

  Warunek bezpieczeństwa. Zagadnienie bezpieczeństwa działania broni tego typu
związane jest z wielkością drogi tłoka i suwadła od chwili odsłonięcia przez pocisk
otworu gazowego, do momentu jego wyjścia z lufy. Po przekroczeniu tej odległości
odryglowanie może się zaczynać lub w skrajnym przypadku nie powinno się jeszcze
zakończyć. Wartość tą oznaczaną jako "s" należy obliczyć i uwzględnić w konstrukcji
mechanizmu. Jako dane wyjściowe służą masa zespołu suwadlo-tłok, średnia siła
gazowa działająca na tłok oraz czas jej działania (ok. 0,0003 s). Siła gazowa
działająca na tłok zależy od jego powierzchni, ciśnienia w lufie w miejscu otworu
gazowego oraz średnicy otworu. Dla modeli broni o nieruchomej lufie i zamku
zaryglowanym (np. FAL) wartość "s" wynosi od 1 do kilka milimetrów.

  Warunek niezawodności.  Dla działania mechanizmu broni samoczynnej musi być
spełniony tzw. warunek niezawodności: energia rozporządzalna Er musi być większa od
energii koniecznej Ek dla uruchomienia mechanizmu. Wartość Er w rozwiązaniu FAL jest
regulowana zmianą siły gazowej działającej na tłok przez upust gazu do atmosfery za
pomocą nakrętki regulatora, siła gazowa  jest rzędu setek kilogramów.

  Regulator gazowy FAL - działanie. Przy prawidłowo ustawionym regulatorze suwadło nie
powinno uderzać o tył komory zamkowej, a co najwyżej dotknąć tej powierzchni przy
ruchu wstecznym. Tylko wtedy FAL będzie strzelał niezawodnie. Za bardzo przymknięty
regulator daje nadmierną prędkość ruchu wstecznego zespołu suwadło-zamek i w efekcie
uderzenie tych elementów o tył komory zamkowej. Współczynnik restytucji dla stali
równy jest 5/9 - czyli tyle oryginalnej prędkości z przed zderzenia zachowuje suwadło
przy ruchu do przodu, do tego należy dodać prędkość wynikłą z działania napiętej
sprężyny powrotnej. Wynikiem tego zderzenia i nadmiernej prędkości suwadła dla
wszystkich modeli FAL jest przekoszenie kolejnego naboju przy dosyłaniu (nakrętka
regulatora gazowego znajduje się na bloku gazowym - z przodu rury gazowej)

Regulator gazowy - nastawianie. Wg. fabrycznej belgijskiej instrukcji powinno się to
robić w następujący sposób: przełącznik rodzaju ognia należy ustawić w położenie ogień
pojedynczy lub automatyczny, broń trzymamy luźno w rękach, nakrętka regulatora
ustawiona w położeniu odsłaniającym pełny wylot gazu do atmosfery. Ładując naboje
pojedynczo do magazynka oddajemy kolejne strzały, przymykając po każdym strzale
regulator o 2 działki do momentu, w którym energia przekazana przez tłok gazowy
będzie wystarczająca dla odrzucenia suwadła poza zaczep zamka uruchamiany
podajnikiem magazynka. Z tej nastawy należy strzelić jeszcze 3 razy i o ile suwadło
za każdym razem stanie w tylnim położeniu mamy właściwą nastawę. Dla pewności
działania należy regulator przymknąć jeszcze o 2 działki. Gdy w trakcie późniejszego
użycia, broń nie przeładuje z powodu "zarośnięcia" systemu gazowego nagarem lub
zanieczyszczenia mechanizmu, przykręcamy regulator o 2 następne działki itd. Wyższa
nastawa gazowa jest także konieczna podczas strzelania przy bardzo niskich
temperaturach otoczenia z powodu niższych ciśnień spalania. Tak samo jak przy zbyt
niskiej nastawie regulatora: broń nie przeładuje. Ustawianie regulatora gazowego FAL
wg. angielskiej instrukcji (broń ta znana była tamże jako SLR - Self Loading Rifle),
powinno wyglądać nieco inaczej: zauważono, że łuski przy prawidłowej prędkości
odskoku suwadła powinny byc wyrzucane na ok. 1,5 m. Dowcip w tym, że łuski lecą mniej
więcej na tą odległość gdy strzelamy z pozycji stojącej. Przy pozycji leżącej łuski
będą musiały być wyrzucane z nieco większą prędkością, żeby te 1,5 metra dolecieć.
No i ta niewielka różnica w interpretacji była źródłem problemów, konkretnie
zdarzającego się przekaszania naboi przy dosyłaniu, dodatkowo wspomniany rozrzut
przy nieprawidłowo prowadzonym ogniu automatycznym dały powód do adopcji SLR tylko w
wersji samopowtarzalnej, zaś brak możliwości szybkiej wymiany lufy oraz przywiązanie
do Brena zadecydowało o niezaadoptowaniu przez MoD (Ministry of Defence) wersji
erkaemowej FAL 50-41.  Dla wszystkich modeli FAL silne uderzenia zespołu zamek-suwadlo
w tył komory zamkowej oprócz wspomnianego przekoszenia naboju spowodują
po dłuższym czasie nadmierny luz na sworzniu łączącym dolną i górną część komory zamkowej.


FN FAL. Komora zamkowa otwarta. Egzemplarz po prawej ma wyciągnięte suwadło.

System ryglowania FAL z przekoszeniem zamka w pionie jest wynikiem panującej od lat
20-tych do 50-tych "mody" na to rozwiązanie - patrz konstrukcje ZB26, Bren, FN49,
SKS, MP43 czy SGM (przekoszenie zamka w poziomie) itd. W momencie strzału przekroje
poprzeczne ścianek komory zamkowej do opory trzona zamkowego umieszczonej z tyłu
obsady magazynka, obciążone są w tym wypadku sumą sił: oporu przetłaczania pocisku
oraz siły gazowej działającej na przód komory gazowej (ta sama siła działa na tłok).
Suma tych sił osiąga wartość kilkuset kilogramów, sam opór przetłaczania pocisku ze
stalowym płaszczem dochodzi do 130 kG. Wspomnianym siłom starającym się wyrwać lufę
do przodu przeciwdziała bezwładność masy lufy, a jest to pokaźna wartość biorąc pod
uwagę krótki okres przejścia pocisku przez lufę oraz jeszcze krótsze działanie gazu
na tłok (trzy dziesięciotysięczne sekundy). Komora zamkowa w momencie strzału
podlega rozciąganiu oraz zginaniu z powodu zastosowania niesymetrycznego
umieszczenia opory trzona zamkowego. Wymienione obciążenie ścianek komory zamkowej
nakłada wymóg jej masywnej konstrukcji - element ten powinien być wykonany w jednej
części jako odkówka. Związana z tym skomplikowana obróbka skrawaniem podnosi koszt
wykonania, co zmniejsza atrakcyjność rozwiązania. Obciążenie ścianek komory zamkowej
w momencie strzału jest także przyczyną pękania tych elementów w trakcie
eksploatacji. Jest to jednak niezmiernie rzadko spotykany defekt, zdarzający się
częściej w angielskich SLR niż w oryginalnych egzemplarzach produkcji FN. Celem
odciążenia ścianek komory zamkowej stosowane było także ryglowanie przez
przekoszenie zamka w pionie, z występami ryglowymi z przodu (np. czeski Vz52),
rozwiązanie to nie było jednak popularne. Dorzucę, że aktualnym trendem w konstrukcji
broni strzeleckiej piechoty jest ruch obrotowy zamka, z ryglowaniem w obsadę lufy,
co eliminuje potrzebę masywnych (ciężkich) komór zamkowych - patrz: M16, AKM, FN C,
G36 itd.


Dla porównania zamki - od góry: HK G3, SKS i FN FAL.

Regulacja odległości zapory ryglowej. Wspomniane siły cyklicznie obciążające komorę
zamkową przenoszone są przez łączący ją z lufą gwint, który podlega odkształceniom
plastycznym. Ze względu na stosunek twardości, większe odkształcenie występuje
zawsze po stronie lufy. Odkształceniom podlegają także opora zamka i sam trzon
zamkowy. Suma tych odkształceń po pewnej ilości strzałów zauważalna jest jako
powiększanie się luzu między denkiem łuski, a czółkiem zamka w pozycji zaryglowanej.
Luz ten wg. polskiej terminologii oznaczono jako odległość zapory ryglowej. Jest to
wartość krytyczna dla działania każdej broni używającej naboju zespolonego. Ze
względu na stożkowy kształt większości łusek, powiększanie się odległości zaporowej
spowoduje również wzrost ich luzu średnicowego. Minimalny luz średnicowy i wzdłużny
łuski jest konieczny ze względu na łatwość przeładowania broni, odchyłki wymiarowe
łusek lub zanieczyszczenia komory nabojowej czy łuski. Dla naboju 7.62x51 prawidłowa
odległość zaporowa powinna być zawarta w przedziale 0,1 - 0,22 mm. Doświadczalnie
stwierdzono, że dla naboju 7.62x51 z mosiężną łuską, przekroczenie odległości
zaporowej 0.22 mm spowoduje powiększenie się luzu średnicowego łuski do wartości,
przy której rozciągana ciśnieniem gazów (3500 bar) ścianka łuski przekroczy granicę
wytrzymałości na rozciąganie Rm. Rozciąganie, któremu podlegają ścianki łuski w
momencie strzału jest dodatkowo powiększane o wartość sprężystego odkształcenia
komory nabojowej. W rezultacie nastąpi poprzeczne rozerwanie łuski na ogół w 1/3
wysokości od szyjki. Większość instrukcji poleca kontrolę odległości zaporowej co ok.
7-10 tys. strzałów. Pomiaru dokonuje się przy pomocy trzech sprawdzianów.
Amerykańskie wersje tych sprawdzianów mają oznaczenia "GO", "NO GO" oraz "FIELD"
Pierwszy oznacza odległość zaporową 0,1 mm i jest sprawdzianem przechodnim
minimalnej odległości zaporowej (broń musi ryglować po założeniu tego sprawdzianu),
drugi to sprawdzian nieprzechodni nadmiernej odległości (broń ryglująca po założeniu
tego sprawdzianu powinna iść do regulacji), trzeci jest sprawdzianem nieprzechodnim
wybrakowania (użycie broni ryglującej przy odległości zaporowej 0,25 mm jest
niedopuszczalne). Z braku w/w sprawdzianów można użyć krążków wyciętych ze
szczelinomierzy o wymienionych grubościach i o średnicy denka łuski. Szczelinomierz
przykleja się do denka łuski naboju ćwiczebnego odrobinką smaru. Przy użyciu naboju
ostrego ze względów bezpieczeństwa należy do pomiaru zdemontować iglicę. Powyższy
sposób pomiaru można oczywiście użyć dla każdego typu broni strzeleckiej
dostosowanej do naboju zespolonego. Wartości odległości zaporowej dla różnych
kalibrów nieco się różnią. Dla regulacji odległości zapory ryglowej FAL należy wybić
w prawo pasowaną na wcisk oporę zamka (część ta w angielskiej instrukcji figuruje jako
locking shoulder) i zamocować na jej miejsce oporę z następnym numerem naprawczym.
Ta część jest produkowana w trzech podgrupach wymiarowych, część prowadząca opory ma
oczywiście ten sam wymiar. Jeżeli planowane jest intensywne użycie FAL, wskazane
jest zaopatrzenie się w zestaw nadwymiarowych opór. Przy braku nadwymiarowych opór
można próbować regulacji przez dobór zapasowych trzonów zamkowych, różnią się one
minimalnie wymiarami i czasami udaje się utrafić na właściwa kombinację trzon -
opora. Z tego powodu przy zakupie nowego FAL, jak każdego innego rodzaju broni na
nabój zespolony należy zawsze zwrócić uwagę na zgodność numeru seryjnego na trzonie
i komorze zamkowej. Przed nabyciem broni używanej warto sprawdzić odległość
zaporową, żeby uniknąć późniejszych kłopotów. W przypadku FAL, tak jak innego
karabinu, można poeksperymentować. Jeżeli broń będzie używana tylko na strzelnicy,
mniejsza odległość zapory ryglowej da minimalnie lepsze skupienie przestrzelin.
Widziałem FAL użyte z zerową zaporą ryglową. Jest oczywistym, że użycie takiego
egzemplarza jest niedopuszczalne w warunkach polowych. Wskutek wspomnianych
zanieczyszczeń komory nabojowej może wystąpić niedomknięcie zamka.

Regulacja odległości zapory ryglowej w FAL, czy AK47 przez przetoczenie kołnierza
lufy podobnie jak w przypadku k98, MG34, MG42, MG3, itd. jest niemożliwa do
poprawnego przeprowadzenia z paru powodów.  Ze względu na pozycję bloku gazowego i
muszki, kołnierz lufy należałoby przetoczyć o wartość równą skokowi gwintu,
następnie splanować o tą wartość tylni plask lufy, po czym rozwiercić komorę
nabojową do właściwej głębokości. Rozwiertaki do komór nabojowych są w cenie ok. 70 USD,
np. z amerykańskiej firmy Clymer. Do tego typu naprawy można użyć tylko
rozwiertaka wykańczającego - tzw. finisher. W przypadku lufy FAL, AK47 ze względu na
chromowanie, wszelakie rozwiercanie jest niemożliwe - próba takiej operacji dodatkowo
spowodowałaby powstanie zadziorów z warstewki chromu w krytycznym dla poprawnego
działania broni stożku przejściowym lufy. Należy również pamiętać, że w wyniku
takiej "naprawy" zostałaby naruszona odległość blok gazowy-komora zamkowa, także
mogłoby być konieczne skrócenie trzona tłoka gazowego o wartość równą splanowaniu
kołnierza lufy. To spowodowałoby także nieco wyższe ciśnienie upuszczanych gazów. W
przypadku wspomnianego AK47 nie ma możliwości wymiany opór rygli zamka, a instaluje
się zamek nadwymiarowy - element ten jest produkowany w 3 podgrupach wymiarowych,
elementy te posiadają wybite numery naprawcze od 1 do 3. Prostszy system regulacji
zastosowano w karabinach maszynowych Browninga (1919A4, 1917A1, M2HB) dla regulacji
odległosci zaporowej wkręca się ręcznie lufę w obsadę. Podobnie w ukm PK regulacja
polega na cofaniu lufy przez zwiększanie przesunięcia w prawo nastawnego rygla lufy.
Rygiel oraz lufa posiadają ukośne opory, limit przesunięcia rygla nastawia się śrubą
regulacyjną, w oparciu o pomiar sprawdzianami odległości zaporowej.

Mechanizm spustowy oparty jest konstrukcyjnie o rozwiązanie Williamsa, tj. z
przesuwnym zaczepem kurka (podobnie jak w H&K G3). Zbudowano parę eksperymentalnych
egzemplarzy z trzystrzałowym ogranicznikiem długości serii. Krótki ruch spustu, jak
i niewielki jego ciężar (siła potrzebna do zwolnienia kurka) w praktyce wykluczają
potrzebę regulacji tj. szlifu powierzchni styku oraz modyfikacji sprężyn).
Wygładzenie powierzchni styku jest w zasadzie wszystkim, co wskazane jest tam
zrobić. Przeróbka mechanizmu spustowego FAL do norm, których oczekiwać można od
karabinu snajperskiego zależy tylko od upodobań użytkownika i nie jest trudna do
przeprowadzenia. W wypadku szlifowania powierzchni styku kurek-zaczep należy ich
przyleganie sprawdzić na tusz. "Przedobrzenie" regulacji może dać niekontrolowany
ogień automatyczny, dlatego po każdej przeróbce należy odciągnąć do tyłu suwadło i
puścić. Kurek nie powinien opaść. Test ten przeprowadza się trzykrotnie.

    Uchwyt przeładowania umieszczony z lewej strony można traktować jako reminiscencję
rozwiązania użytego w MP38/40, mającego na celu przyśpieszenie tej czynności. Podobne
rozwiązanie zastosowano w CETME i późniejszym H&K G3. Z pewnością ma ono swoje
zalety, jednak dla wielu użytkowników broni zaleta tego rozwiązania wydaje się
wątpliwa. Większość modeli karabinów automatycznych z uchwytem umieszczonym po
prawej stronie można przeładować lewą ręką. Sądzę, że idealne rozwiązanie jest
zastosowane np. w pm Sterling (wszystkie modele). Wspomniany uchwyt jest tu
umieszczony z prawej strony pod kątem ok. 40 stopni od pionu, co daje możliwość
wygodnego przeładowania broni lewą i prawą reka. Osobiście posiadam w/w egzemplarze
broni od wielu lat, ale wspomniane "lewe" umieszczenie dźwigni przeładowania nigdy
mi nie pasowało.


Rkm FN FAL 50-41

    Występ z przodu magazynka, służący do zamocowania tej części w komorze zamkowej nie
jest zbyt udanym rozwiązaniem. Wystarczy wgniecenie tego występu, żeby magazynka nie
można było podczepić do broni. Wady tej nie ma kanadyjski FAL (C1 oraz wersja rkm
C2). Z przodu magazynka przyłączono tam na lut twardy masywny stalowy występ o
kształcie litery L. Niestety, te ulepszone magazynki nie pasują do metrycznych
modeli FAL, bez przeróbki komory zamkowej. Standartowe magazynki FAL mają pojemność
20 naboi. Kanadyjskie magazynki do wspomnianego modelu C2 mają pojemność 30 naboi.
Dla FAL 50-63 istnieją dwudziestostrzałowe magazynki wykonane z duraluminium.

    Ze wzgledu na ciasne prowadnice suwadła i niewielką wolną przestrzeń wewnątrz komory
zamkowej FAL nie lubi piasku. Krótko mówiąc wystąpią zacięcia. Angielski SLR
posiadał w tym celu pionowe rowki wykonane na zewnętrznych powierzchniach suwadła.
Wniosek - o ile używamy FAL w terenie zapiaszczonym, broń musi być smarowana
wyłącznie smarem stałym (molykot lub grafit w sprayu). Po odparowaniu nośnika
piasek nie przyklei sie do powierzchni smarowanych. Powyższe odnosi się w zasadzie
do każdego typu broni użytego we wspomnianych warunkach.

    Jako ciekawostkę można dorzucić fakt wyższych o 7 mm przyrzadów celowniczych w
wczesnych wersjach FAL. Jednym z dużych kontraktów zagranicznych FN była dostawa w
latach pięćdziesiątych ok. 100 tys. egzemplarzy FAL 50-00 dla nowo sformowanej
Bundeswehry. Jeden z członków niemieckiej komisji zadecydował, że należy celownik
oraz muszkę obnizyć o wspomniane 7 mm, jakoby to miało duży wpływ na bezpieczeństwo
żołnierza na polu walki (niższe o 7 mm położenie głowy podczas celowania). Dla FN
spełnienie tego warunku oznaczało zmiany oprzyrządowania na linii produkcyjnej
celowników oraz bloku gazowego. Ale jako że zasada: "klient nasz pan" obowiązuje, od
wspomnianego G1, bo tak oznaczono FAL w Bundeswehrze przyjęła się ta zmiana. Można
dorzucić, że krótko po zakończeniu dostawy FAL do Niemiec, zaadaptowano tamże kb H&K
G3 i w tempie przyspieszonym zaczęto pozbywać się FAL. W ten sposób po raz pierwszy
na rynku cywilnym pojawiła się większa liczba nowych lub minimalnie używanych
egzemplarzy FAL.

    Wypada wspomnieć kłopoty przy rejestracji wojskowej wersji FAL - produkcji FN, z
powodu podwójnych numerów wybitych na komorze zamkowej. Mniejszymi cyframi oznaczony
jest dłuzszy numer fabryczny broni. Większymi cyframi oznaczano numer broni z
zamówienia dla danego kraju, bo wielu kontrahentów chciało mieć swoją partię broni
rozpoczynającą się od 00001, w tym wypadku często umieszczano na komorze zamkowej
także herb kraju kontrahenta. Dla cywilnego użytkownika efektem tego stanu rzeczy
mogą być późniejsze wizyty na policji, gdy tam dopatrzą się dwóch różnych numerów na
posiadanym egzemplarzu tej broni, czego osobiście doświadczyłem w Kanadzie.
Egzemplarze FAL produkcji Lithgow, Ishapore, Enfield itd. mają tylko pojedyncze
numery.

Zbigniew Szkudlarek

N.S Canada


Wszystkie fotografie: (C)  Z. Szkudlarek


Kontakt z autorem: