|
|
W NATO zaczęto więc
uczyć walki wręcz "normalnych" żołnierzy. Problem tkwił tylko w wybraniu
odpowiedniego systemu.
Bojowych systemów
walki wręcz (według angielskiej terminologiiMCS - Military Combat System)
jest chyba więcej niż czołgów w chińskiej armii. Najczęściej wymyśla się
je korzystając z azjatyckich szkół samoobrony i modyfikuje do potrzeb współczesnego
wojska. Jest jednak jeden, który nadaje się do zastosowania prawie żywcem
- starożytna koreańska bojowa sztuka hwarang-do.
Najwcześniej wprowadziła go US Army (za sprawą niejakiego Michaela D. Echainsa) do szkolenia jednostek Sił Specjalnych (Special Forces) i elitarnego oddziału marynarki US Navy SEALS.
Później zaczęli
myśleć o tym Niemcy. Powołali się na wyniki prac stworzonej przy dowództwie
NATO międzynarodowej grupę ekspertów, która bazując na systemie hwarang-do
opracowała system walki wręcz przydatny w wojsku.
Do dowództwa Bundeswehry
zgłosił się wówczas przewodniczący Niemieckiej Organizacji Hwrang-Do i
Sulsa (SULSA to takie koreańskie ninjitsu) Herbert Grudzenski z propozycją
przygotowania kadry instruktorów. Ale, jak sam wspomina, nie spotkał się
wówczas z odzewem. Było to w 1968 roku.
Ale zgłosili się
do niego, sami z siebie, oficerowie pragnący nauczyć się walczyć na własną
rękę. Jednemu z nich oberleutnantowi Maxowi Manrothowi, udało się przekonać
generałów, że to może być niezły pomysł.
Po prawie... dwudziestu latach namysłu generałowie zgodzili się z nim. Jak widać wojskowa biurokracja wszędzie jest taka sama.
MCS hwarang-do wprowadzano w Bundeswehrze powoli i małymi krokami. W październiku 1987 roku pozwolono, na próbę, przećwiczyć system w 522. Jaegerbatalion z Furstenau. Zajęcia miały objąć jedynie czterdziestu wybranych żołnierzy kompanii wartowniczej, odbywać się po służbie i nie więcej niż dwa razy w tygodniu.
Ale popularnosć nowych zajęć wzrosła tak szybko, że po roku wprowadzono je w ramach obowiązku do ćwiczeń 7. Panzer Division w Unna, w Wyższej Szkole Bundeswehry w Hamburgu, w Szkole Podoficerów Luftwaffe i stopniowo do wszystkich jednostek liniowych. I tu ciekawostka - dopiero w trzeciej kolejności dopuszczono do treningów zabijaków ze znanej jednostki komandosów Fallschirmjaeger Brit 3 zwanej też "Para" (spadochroniarze) stacjonującej w Rudensburgu.
MCS hwarang-do składa
się z czterech zestawów technik:
- pierwszy zwany
"hand-to-hand" obejmuje podstawowe techniki ręczne, chwyty obezwładniające
i uwalniające oraz rzuty;
- drugi to kilkanaście
prostych i skutecznych ciosów;
- trzeci - obrona
przed atakami z użyciem noża i ogólnie broni;
- czwarty: walka
nożem i różne parszywe sztuczki z techniki walki ninja (po koreańsku sulsa)
umożliwiające błyskawiczne i skuteczne unieszkodliwienie przeciwnika.