Palivec
napisał kiedyś...
Idol młodych strzelców
Postanowiłem douczyć się strzelać z podręcznika pana Jarosława Hebdy.
Nie ukrywam, że byłem wtedy lekko zamroczony po sparringu z Boba Fettą.
Nie wiedząc co czynię, wykazałem dużą rozrzutność zakupując podręcznik,
którego tytuł brzmi: "Strzelanie z broni krótkiej-podręcznik do nauki strzelania
z pistoletu i rewolweru". Podręcznik wydało Wydawnictwo KARAT własność:
Jarosław Hebda (a jakże!). Poniekąd zostałem zmuszony do zakupu tego podręcznika,
bowiem w przypływie zamętu w mózgu od kilku kujawiaków Boby, nie będąc
w stanie prowadzić samochodu, zahaczyłem o księgarnię. Tam też wypatrzyłem
ów podręcznik. Niedowidząc z powodu podbitych oczu nachyliłem się nad tą
księgarską pozycją. No i wtedy z mojego kinola poleciały krople krwi zmieszanej
z glutami. Średnio uprzejme panie z księgarni, patrząc jak na ostatniego
żura zmusiły mnie do zakupu owej książki mało szlachetnie zbryzganej moją
krwawicą. W domu po dojściu do siebie mogłem bliżej zapoznać się z dziełem
pana Jarosława. Pan Jarek, stylizujący się na zdjęciach na agenta bułgarskiego
wywiadu operującego w okolicach Złotych Piasków i noszący przebojowe, stylowe
przeciwsłoneczne okulary w wersji "Aerofłot Top Gun" jest, jak zapewne
on sam uważa, specjalistą uwaga! : w dziedzinie strzelectwa i bronioznawstwa!
Martwi mnie fakt, że pan Jarek książkę swoją poświęcił pani Ewie Adamowskiej.
Czyżby była to ofiara treningów strzeleckich pana Jarka? Może uczył się
strzelać w piwnicy bloku? Biedna sąsiadka. Najbardziej podobają mi się
zdjęcia pana Jarka. Boże broń, żebym był pedałem! Skądże. Podoba mi się
jego styl bułgarskiego agenta, o czym wyżej pisałem. I tak na zdjęciu nr
14 pan Jarek prezentuje swoją własną (fachową jego zdaniem, rzecz jasna)
pozycję, swoją drogą właściwą naszym policjantom (dlatego tak ich dużo
ginie na ulicach...). Widać jest w tej pozycji niezły spec, bo sobie kurna
wsadził rękę w kieszeń, taki mocarz. Nie wspomnę bliżej o fotografii nr
27. Może w Bułgarii tak strzelają? Sam nie wiem... Nie będę tu opisywał
wszystkich zdjęć pana Jarka, ale nie zachęcam do kupna tego badziewia.
Przecież nie będziemy panu Jarkowi nabijać kieszeni pieniędzmi frajerów,
prawda? Wystarczy, że ja to gówno kupiłem. Dodam, że z podręcznika pana
Jarka można nauczyć się tańczyć niezgorzej od Michaela Jacksona (patrz
foto 35-38, przy okazji nr 34 też jest niezły- do śmiechu oczywista! Pozycja
otrzymała moją własną swojsko brzmiącą nazwę Dżast Fajf). W najbliższym
czasie poświęcę trochę kasy za Was i przybliżę twórczość naszego "idola"
i jego wydawnictwa. A ma się czym pochwalić. Nie uwierzycie, ale nasz bułgarski
agent wydał (serio!) podręcznik walki wręcz. Ludzie, miejcie się na baczności!
Jeśli spotkacie kogoś tak wyszkolonego w walce wręcz przez pana Jarka,
jak w bułgarskim strzelaniu, to marny Wasz los. Będziecie współodpowiedzialni
za samookaleczenie ucznia pana Jarka.
Ha! Dodam jeszcze, że pan Jaruś napisał także powieść sensacyjną! Dzięki
mnie zapoznacie się wkrótce z jej treścią.
PALIVEC
Copyright by Palivec ' 1999