Polacy

Stanisław Skarżyński

(1899-1942)


    Podczas wojny Stanisław Skarżyński został ranny w kolano. Lekarze zawyrokowali - noga będzie sztywna. Nie mógł się z tym pogodzić. Zdecydował się na operację - jedną, drugą, trzecią. Po każdej musiał leżeć miesiącami, walczyć z trudnym do zniesienia bólem. Nie skarżył się jednak, wierząc że osiągnie cel.

    Dopiero ósma operacja (!) dała pomyślne wyniki. Skarżyński chciał wrócić do wojska, a do tego - być w lotnictwie. Po wielu miesiącach starań i mimo licznych odmów dostał się jednak do szkoły pilotów. Jak wszyscy uczniowie wykonywał prace i ćwiczenia na lotnisku, nie przyznając się, że każdy krok jest dla niego ogromnym wysiłkiem.

    W 1931 roku pilot Stanisław Skarżyński przeleciał wraz z A. Markiewiczem na polskim samolocie PZL Ł-2 dookoła Afryki, pokonując 25 050 km. W maju 1933 roku wystartował z Warszawy do Północnej Afryki na polskim jednomiejscowym samolocie RWD-5bis, którego masa bez pilota i paliwa wynosiła niecałe 450 kg. Następnie z zachodnich wybrzeży Afryki (St. Louis w Senegalu) wystartował do "skoku przez Atlantyk", Francuzi z obsługi lotniska byli przerażeni, że Skarżyński leci w takiej łupince... i do tego bez radia, spadochronu i łodzi gumowej. Po ponad 20 godzinach lotu, pełnych zmagań ze zmęczeniem i przeleceniu 3582 km, wylądował 8 maja 1933 roku w Maceio w Brazylii w Ameryce Południowej.

    Kierownik lotniska z początku nie uwierzył, że samolot który właśnie wylądował, przyleciał z Afryki. Dopiero po chwili, gdy sprawdził, że samolot o znakach SP-AJU miał przelecieć Atlantyk, pogratulował pilotowi. Przyznał się, że nie mogło mu się zmieścić w głowie, aby tak mały samolot mógł pokonać taką trasę. Warto dodać, że RWD-5bis jest najmniejszym samolotem, jaki kiedykolwiek przeleciał Atlantyk.

    Skarżyński był pierwszym Polakiem, który dokonał "skoku przez Atlantyk". Swym przelotem ustanowił międzynarodowy rekord odległości. Za wyczyn ten otrzymał od Międzynarodowej Federacji Lotniczej Medal Bleriota przyznawany za duże osiągnięcia w dziedzinie lotnictwa.

Skarżyński w Rio de Janeiro.
 

Skarżyński witany w Buenos Aires.

 
    W czasie II wojny światowej Stanisław Skarżyński był komendantem szkoły lotniczej w Anglii, a następnie pilotem w polskim 305. Dywizjonie Bombowym. W czasie powrotu z lotu bojowego nad Niemcy, 26 czerwca 1942 roku samolot Wellington został zestrzelony i wodował na Morzu Północnym. Cała załoga uratowała się w nadmuchiwanej łodzi gumowej. Skarżyński zginął porwany przez fale wzburzonego morza.

Oprac. Kobrecki '1999