Operacje Specjalne

 ZABIĆ "GADA"


         17 września 1980 roku w stolicy Paragwaju, Asuncion, został zastrzelony były dyktator Nikaragui - Anastasio Somoza II. 

         Sprawcy zamachu pozostali nieznani aż do 1983 roku, kiedy to wysłannikowi madryckiego dziennika "El Pais" udało się dotrzeć do samego wykonawcy wyroku śmierci, 41-letniego Argentyńczyka Enrigue Haroldo Gorriarian Merlo. Merlo był jednym z założycieli argentyńskiej lewicowej organizacji terrorystycznej ERP i w czasie wojny domowej w Nikaragui walczył w szeregach sandinistów, czyli tamtejszych partyzantów.

         W lipcu 1979 roku w wyniku powstania ludowego Somoza II został obalony, ale dzięki poparciu Stanów Zjednoczonych udało mu się zbiec do Paragwaju. W styczniu 1980 roku członkowie ERP-a uważając, że Somoza II wymknął się bezkarnie, nie płacąc za swoje zbrodnie, podjęli wstępne przygotowania do jego zgładzenia. W operacji pod kryptonimem "Gad" wzięło udział 9 członków ERP-a: sześciu mężczyzn i trzy kobiety.
         Przygotowania do operacji "Gad" rozpoczęto od zlokalizowania miejsca zamieszkania Somozy II. Zadania tego podjęli się Francisco i Susana, którzy pierwsi przyjechali do Asuncion. Po wyjściu z dworca Susana wzięła pierwszą z brzegu taksówkę i kazała się zawieźć do fryzjera, który miał się rzekomo znajdować trzy przecznice od domu Somozy II. 
         Kierowca zawiózł ją najpierw pod jego dawny adres, ale gdy okazało się, że Somoza II już tam nie mieszka, z własnej inicjatywy podjechał pod dzielnicowy komisariat policji, gdzie bez trudu uzyskał informację o jego  nowym miejscu zamieszkania. Kiedy przejeżdżali obok domu Somozy II, taksówkarz pokazał Susanie, gdzie to jest i zawiózł ją pod zakład fryzjerski, który - na skutek nieprawdopodobnego zbiegu okoliczności - rzeczywiście znajdował się kilka ulic dalej.
         Po zlokalizowaniu domu Somozy II rozpoczęto jego stałą obserwację. Jeden z zamachowców o imieniu Osvaldo  zatrudnił się w kiosku położonym w odległości około 200 metrów  od domu, co umożliwiło mu jego obserwację od godziny 6 rano do 7 wieczór. Jednocześnie postanowiono wynająć eksluzywną willę stojącą jakieś 30 metrów od tego kiosku. Aby zainteresować właścicieli wynajmem, użyto niezwykle chytrego podstępu.
         Julia, która miała wykonać to zadanie, podała się za przedstawicielkę Stowarzyszenia Artystów Argentyńskich i - działając rzekomo z upoważnienia impresaria samego Julio Iglesiasa - stwierdziła, iż ten słynny piosenkarz potrzebuje efektownej rezydencji na czas kręcenia filmów w Paragwaju. Żona właściciela domu, gdy tylko dowiedziała się, że chodzi o Iglesiasa, zgodziła się bez wahania na wynajęcie domu, prosząc tylko o przedstawienie jej idolowi.
         14 września do domu wprowadzili się Merlo, Santiago i Armando. Wieczorem ustalili ostateczny termin i plan akcji. Osvaldo ze swojego punktu obserwacyjnego w kiosku miał podać przez "walkie-talkie" kolor wozu, jakim będzie jechał Somoza II. Było to ważne, gdyż Somoza II miał do dyspozycji dwa Mercedesy: biały i niebieski. Natomist jego 4-osobowa obstawa jeździła zawsze Fordem Falcon. Po odebraniu sygnału na "walkie-talkie", pozostali zamachowcy mieli natychmiast zająć swoje stanowiska. Armando miał zbiec do garażu i zapuścić silnik w furgonetce, która miała zajechać drogę Mercedesowi.
         W tym czasie Santiago i Merlo wybiegali do ogrodu, gdzie po zajęciu pozycji, Santiago miał otowrzyć ogień z granatnika do Forda z obstawą, natomiast Merlo ostrzelać wóz Somozy II z karabinu M-16. Po zatarasowaniu drogi, również Armando miał włączyć się do akcji, ostrzeliwując Merecedesa z karabinu FN FAL. Od momentu otrzymania sygnału od Osvalda, do miejsca akcji wóz Somozy II miał do przebycia zaledwie 100 metrów, ale dzięki treningowi zamachowcy potzrebowali na zajęcie miejsc tylko 15 sekund.
         17 września około 10 rano zamachowcy usłyszeli w "walkie-talkie" głos Osvalda: "Biały, biały, biały..." Natychmiast poderwali się i zajęli miejsca, tak jak było uzgodnione. gdy Mercedes wiozący Somozę II znalazł się w wyznaczonym punkcie, furgonetka zajechała mu drogę, a Merlo błyskawicznie oddał kilkanaście strzałów: najpierw do kierowcy, a później do Somozy II i siedzącego obok nieznanego mężczyzny.
         W tym czasie ludziom z obstawy udało się wyskoczyć ze swojego wozu i po schronieniu się za murkiem, zaczęli ostrzeliwać zamachowców. Armando, który zdążył już wyskoczyć z furgonetki, przygwoździł ich ogniem ze swego FN FALa i zmusił do cofnięcia. Wówczas Santiago oddał ze swego granatnika strzał w sam środek Mercedesa. Akcja była zakończona.
         Merlo dał znak do odwrotu i wszyscy zamachowcy wskoczyli do furgonetki. Nie ujechali nawet 40 metrów, gdy zgasł im silnik. Nie tracąc zimnej krwi, zamachowcy błyskawicznie wyskoczyli na ulicę, zatrzymali mijającego ich właśnie Mitsubishi, kazali kierowcy wysiąść i odjechali.
         Mimo policyjnej blokady granic wszystkim, z wyjątkiem Santiaga, udało się wyjechać z Paragwaju. Santiago w jednym z wcześniej przygotowanych mieszkań został zaskoczony przez paragwajską policję, poinformowaną prawdopodbnie przez któregoś z sąsiadów. Próbował uciekać, ale został ranny w biodro, a potem zastrzelony.

         Operacja "Gad" była największą i najbardziej spektakularną akcją organizacji ERP.

      JP

Copyright (C) by JP '1991
"Superkomandos" nr 2/91-92
Copyright www version (C) www.greendevils.pl

www.greendevils.pl