
OPERACJA
JUST
CAUSE
PANAMA 198
Aby opanować niewielki kraj,
jakim jest Panama i schwytać generała Manuela Noriegę, Stany Zjednoczone
AP dokonały największego od czasu D-Day (6 czerwca 1944) nocnego desantu
spadochronowego.

O godzinie 0100 dnia 20 grudnia
1989 roku amerykańskie wojska dokonały ataku na Panamę, a ściślej ujmując
na generała Noriegę. Ten jeden człowiek sprawił, że nad ów kraj nadleciało
111 samolotów transportowych USAF, które dokonały desantu ok. 4000 spadochroniarzy.
Dwa tysiące żołnierzy pochodziło z 82. Airborne Division "All American",
dywizji wykorzystywanej przez amerykański rząd i Pentagon we wszystkich
wojnach, konfliktach, interwencjach i zadaniach specjalnych związanych
z polityką zagraniczną Stanów Zjednoczonych od 9 lipca 1943 roku. Wtedy
to "osiemdziesiątadruga" dokonała desantu na Sycylię.
W nocnym przerzucie piechoty amerykańskiej do Panamy wzięły udział 22 samoloty
Lockheed
C-130 Herkules, 77 samolotów Lockheed C-141 Starlifter i 12 Lockheed
C-5 Galaxy. W desantach spadochronowych brały udział 84 samoloty transportowe,
a pozostałych 27 lądowało razem z US Army na opanowanych wcześniej lotniskach.
Spadochroniarze zostali pozbawieni
psychologicznego wsparcia w postaci spadochronu zapasowego. Wysokość z
jakiej skakali (150 metrów) wykluczała możliwość efektywnego wykorzystania
tego sprzętu, m.in. ze względu na dużą masę spadochroniarza (ok. 170 kilogramów),
która wymusza dużą prędkość opadania.
Nocne desanty spadochronowe
trwały do godziny 0515. Pierwszy desant nastąpiło godzinie 0100 nad międzynarodowym
portem lotniczym Tocumen/Torrijos w stolicy Panama City. Desant ten wykonało
ok. 1000 Rangersów, którzy wylądowali na wojskowej części lotniska. W tym
samym czasie US Navy Seal dokonało desantu z morza na przedmieściach Panama
City na port lotniczy Paitilla, gdzie znajdował się osobisty samolot generała
Noriegi - Learjet 35A. W wyniku akcji samolot ten został uszkodzony.
Między godziną 0155, a 0515
w dwóch rzutach desantowała się 82. Dywizja Powietrzno-Desantowa skacząc
na lotnisko Tocumen/Torrijos. Inna grupa Rangersów lądowała w tym czasie
na lotnisko Rio Hato. Jednocześnie na całym obszarze Panamy skakali komandosi-zwiadowcy
i koordynatorzy wsparcia lotniczego.
Mimo nocnej pory 11 samolotów
C-130 Herkules i 2 C-141 Starlifter zostało uszkodzonych od ognia broni
małokalibrowej.
W operacji Just Cause wzięła
udział cała 160. Grupa Lotnicza Operacji Specjalnych wraz ze swoim 160.
Lotniczym Pułkiem Operacji Specjalnych (SOAR) "Night Stalkers" wyszkolonym
w wykonywaniu nocnych działań dywersyjnych.
Nad bezpieczeństwem wszystkich
amerykańskich żołnierzy czuwały bez przerwy śmigłowce szturmowe Bell AH-1S
Cobra i McDD AH-64A Apache, a także samoloty bliskiego wsparcia LTVA-7D
Corsair II, Cessna OA-37A Dragonfly i
Lockheed
AC-130. Wszystkie te maszyny były naprowadzane przez zrzuconych na obszarze
całej Panamy wspomnianych wcześniej komandosów-zwiadowców, którzy jako
pierwsi wykryli duży konwój transporterów opancerzonych zdążających na
odsiecz Panama City. Konwój niemal w całości został zniszczony przez samoloty
AC-130.
Atak na koszary i lotnisko Rio Hato
przeprowadziły samoloty stealth II generacji: Lockheed F-117A (patrz: F-117A
nad Panamą). Dokładność i efektywność tego ataku spotyka się z bardzo
różnorodnymi ocenami, często nieprzychylnymi dla F-117A.
Panamczycy zestrzelili 3 nowoczesne i opancerzone śmigłowce rozpoznawcze
Bell OH-58D Kiowa Warrior oraz ciężko uszkodzili jeden AH-64A trafiając
go 23 razy pociskami.
11 użytych w Panamie AH-64A
Apache w ciągu 12 dni wylatało 246 godzin, z czego 138 godzin w nocy z
użyciem aparatury ANVIS-6.
Oprac. Dexter
www.greendevils.pl