Operacje Specjalne


Tuż przed godziną 2200 w okolicach stolicy Czechosłowacji dokonano
desantu lotniczego. Do godziny 0230 przyleciało 469 samolotów, które przewiozły
oddziały aż trzech sowieckich dywizji powietrzno-desantowych. W ciągu 8
godzin od rozpoczęcia operacji "Dunaj" cała Czechosłowacja znalazła się
pod okupacją. W pierwszym rzucie znalazło się 19 dywizji sowieckich, dwie
polskie, 1 węgierska i wzmocniony pułk bułgarski. Użyty niebawem drugi
rzut zwiększył siły interwencyjne do ogółem 28 dywizji, w skład których
wchodziło ok. 450 000 żołnierzy i blisko 6500 czołgów. W odwodzie dowództwa
operacji pozostały jeszcze na terenie NRD 1 niemiecka dywizja pancerna
i 1 dywizja zmotoryzowana.
Akcja powołanej na czas operacji "Dunaj" 2. Armii Polskiej rozpoczęła
się o godzinie 2350, kiedy to komandosi 1. Batalionu Szturmowego przystąpili
do opanowania i rozbrajania czechosłowackich placówek granicznych, umożliwiając
tym samym swobodne przejście maszerującym wojskom.
2. Armia, na czele której stał generał brygady Florian Siwicki, który był
ówczesnym dowódcą Śląskiego Okręgu Wojskowego, składała się z jednej dywizji
zmechanizowanej (4 DZ), dwóch dywizji pancernych (10 Dpanc. i 11 Dpanc.)
i innych mniejszych oddziałów, które w pierwszym rzucie liczyły około 18
500 żołnierzy, dysponujących 471 czołgami i 542 transporterami opancerzonymi.
Strefa bezpośredniego rozmieszczenia i działania pierwszego rzutu
wojsk 2. Armii była stosunkowo duża, gdyż wynosiła około 16 tys. km kwadratowych.
Uchwycenie tak dużego, gęsto zamieszkanego obszaru musiało spowodować znaczne
rozśrodkowanie, a nawet rozdrobnienie poszczególnych jednostek. W trakcie
trwania operacji dowództwo polskie doszło do wniosku, że obszar odpowiedzialności
2. Armii znacznie przekracza jej siły, a liczono się też ze zbrojnym wystąpieniem
wojsk CSRS. Dokładna analiza stanu jednostek CzAL, które znajdowały się
na obszarze działania 2. Armii Polskiej, wyraźnie ujawniła niekorzystny
dla niej stosunek sił. W liczbie żołnierzy wynosił on jak 1:2, w czołgach
1:1,2, a w samolotach 1:3,2. Dowodzący operacją polscy generałowie zaproponowali
kierownictwu MON PRL wprowadzenie do działań na terytorium Czechosłowacji
dalszych jednostek LWP. Dwudziestego czwartego sierpnia generał Wojciech
Jaruzelski, będący ówcześnie ministrem obrony narodowej, wydzielił do dyspozycji
gen. bryg. Floriana Siwickiego pułk zmechanizowany, a następnie także pułk
czołgów. W stan gotowości postawiono również inne oddziały na terenie Polski
oraz dokonano przegrupowania wojsk interwencyjnych.