Film
 
 Skorpion


 
      Specjalny agent Defence Intelligence Agency, rozprawia się z grupą palestyńskich terrorystów. Później ochrania ich szefa, który nawiązał kontakt z władzami USA i zgodził się zeznawać. Niestety, szef siatki zszedł był w sposób dosyć gwałtowny i to równie bezsensowny jak cały ten film.

    Za produkowanie takich gniotów powinno się karać grzywną z zamianą na dożywocie. Co najgorsze, Tony Tulleners, który zadebiutował w roli Skorpiona, to podobno, zlituj się Boże, mistrz karate i były policjant z Los Angeles.

    Nie wiem jakim był policjantem, ale karate uczył się chyba z podręcznika przed lustrem. Tyle tylko, że musiał to być podręcznik robótek ręcznych dla pań w wieku balzakowskim.

Reż. William Riead. Wyk. Tony Tulleners. USA, 1986.

Ocena: *


www.greendevils.pl