|
|

|
Będąc luźno związany od jakiegoś czasu z Green Devils Legion i SGS "Zielone Diabły" obserwuję z boku to co robią Diabły i szczególnie po co to robią. Nasuwają mi się refleksje, po jaką cholerę narażają swoje zdrowie na szkoleniach, manewrach, rajdach. Na początku maja tego roku GDL organizowało kolejny rajd SWS dla swoich członków. Tym razem nie obyło się bez groźnego wypadku w wyniku którego kilku żołnierzy SGS znalazło się w szpitalu. I po co nie szczędzą wysiłku, zdrowia, czasu i pieniędzy? Po to żeby bronić Ojczyzny, gdy przyjdzie taka potrzeba - taka jest zazwyczaj z ich strony odpowiedź. Ala jaka to jest teraz Ojczyzna?! Z całym szacunkiem Panowie, ale ja nie chciałbym oddawać swojego życia za ten syf i bajzel, który mamy w kraju. Miałbym ryzykować swoje życie, powiedzmy w czasie konfliktu zbrojnego, po to żeby po jego zakończeniu polscy politycy dalej mogli robić bagno z Polski? Żeby dalej kwitła w najlepsze korupcja, żeby bandyci żyli bezkarnie w luksusie, policjanci kradli, gwałcili i rabowali? Żeby dalej państwo zabierało mi w wysokich podatkach masę moich ciężko zarobionych pieniędzy, a za to nic nie dawało w zamian, czyli żeby dalej były dziury w szosach, żeby policja nie miała pieniędzy na benzynę, żeby żołnierz nie miał z czego i czym strzelać? Zginie masa porządnych ludzi, po to żeby dalej na każdej większej górze stawiano bezmyślnie potężne krzyże za setki tysięcy złotych pod którymi umierać będą z głodu bezdomni i bezrobotni? Po to, żeby dalej stawiano monumentalnie wielkie i kosztujące miliony pomniki w rodzaju tego, który ma powstać pod Grunwaldem - miecze wysokie na ponad 100 metrów i kompleks postaci długości kilku kilometrów!!! Kolejna niepotrzebna rzecz, która zamiast łączyć i jednoczyć nas w Europie, będzie umacniała podziały m.in. między Polską a Niemcami. Pieniądze na pomnik wyłożą rzecz jasna (rzekomo) sponsorzy, ale może lepiej żeby się złożyli i kupili kilka solidnych czołgów albo samolotów dla wojska, skoro już tak chcą sławić chwałę oręża polskiego? Buractwo i głupota na każdym kroku, chamstwo i próżniactwo wyłazi prawie zza kołnierza każdego Polaka. Wystarczy wyjrzeć przez okno i zobaczyć w jakim brudzie i nieładzie niektórzy żyją (większość), bałagan w co drugim gospodarstwie na wsi, zdewastowane osiedla w miastach. I dla takiej Polski i dla ratowania takich Polaków warto ginąć? Zero szacunku dla pracy, cudzej własności, coraz mniej dla ludzkiego życia, a już niewiele dla zwierząt mają Polacy. Złodziejem okazuje się być polityk, ksiądz okazuje się być zboczeńcem, policjant rabusiem i dobrym kumplem najroźniejszych bandytów. Bohaterem zaś milionów Polaków zostaje np. cwany prostaczek z mazurskiej wsi, Sebastian, czy prymitywna i rozpuszczona Karolina z "Big Brothera"... Nierozliczona przeszłość wielu komunistycznych zbrodniarzy - ubecy dalej chodzą po ulicach zamiast gnić w kazamatach, łysi złodzieje samochodów bezczelnie paradują na ulicach w coraz droższych limuzynach, nieletni stają się coraz bardziej bezkarni - więc może zamiast bronić Ojczyzny lepiej będzie zrobić wtedy porządek z tym i owym?... Gdzie tu sens i logika w Waszym poświęceniu Panowie? Hegemon
'2001
|