Jest coś zastanawiającego i zadziwiającego w tym, że tzw. miłośnicy pokoju, czy jak kto woli pacyfiści za swój znak przyjęli symbol, który już w czasach średniowiecza wyróżniał wyznawców kultu szatana, a przez nazistów, szczególnie SS, był używany jako symbol nawiązujący do pogańskich Germanów. Obecnie nadal jest on używany przez satanistów...Pacyfiści i anarchiści - słudzy szatana?
Przykłady:
Ilustracja powyżej pochodzi z V wieku i przedstawia św. Piotra ukrzyżowanego przez cesarza Nerona w jego ogrodzie w 67 roku ne. Tak odwrócony krzyż stał się symbolem satanistów już w średniowieczu, a współcześnie także przez tzw. "bojowników o pokój"...
Współczesne grupy okultystyczne uważają go także za symbol upadku chrześcijaństwa.
Powyżej XVI wieczny wizerunek szatana. Na nakryciu głowy widać pentagram (w niektórych przypadkach gwiazda pięcioramienna "ostrzem" do góry uznawana za symbol "dobrego Lucyfera"), a w oczach szatana widać krzyże Nerona (lub jak by "bojownicy o pokój" powiedzieli: "pacyfy"...). Pentagram i krzyż Nerona ("pacyfa") są używane podczas satanistycznych czarnych mszy.
Starogermański znak runiczny, albo jak kto woli odwrócony krzyż Nerona, na tym przykładzie jako symbol NS Frauenschaft, czyli niemieckiego Narodowo Socjalistycznego Związku Kobiet.
Taki symbol umieszczany byl także przez SS na zawiadomieniach o śmierci i na nagrobkach.
Pentagram z wierzchołkiem do góry, symbol "dobrego Lucyfera" jest często wykorzystywany przez anarchistów oraz terrorystów. Na rysunku z prawej: symbol terrorystów z Frakcji Czerwonej Armii.
Pacyfiści, lewacy,
anarchiści i antyglobaliści -
motłoch w rękach obcych wywiadów?Zapoczątkowana interwencja wojsk USA w Wietnamie przez prezydenta J.F. Kennedyego, a kontynuowana dalej przez Lyndona Johnsona oraz Richarda Nixona to chyba najbardziej bezsensownie zakłamywana wojna przez środowiska lewackie, jaka kiedykolwiek miała miejsce.
Propaganda opłacana kremlowskimi pieniędzmi, a wspierana przez większość środowisk artystycznych, publicznych i co najważniejsze media, miała bezpośredni wpływ na decyzję o wycofaniu wojsk amerykańskich z Południowej Republiki Wietnamu.
Jeśli uprzeć się na wyznaczenie daty powstania dużego ruchu pacyfistycznego w USA, to z pewnością można wskazać początek roku 1968, czyli Ofensywy Tet, w której życie straciło bardzo wielu Amerykanów.
Do 1968 roku, co często jest pomijane, interwencję w Wietnamie popierały nawet ugrupowania Demokratów oraz ludzi kojarzonych ze środowiskiem lewicowym.
Sprawnie zaplanowana przez państwa komunistyczne operacja dwóch frontów, czyli walki partyzanckiej, a także propaganda stała się inicjatywą dla powolnego rozmiękczania narodu amerykańskiego, który nagle przestaje wierzyć w ideały epoki Kennedych i zaczyna wychodzić na ulice.
Początkowe protesty tworzą anarchistyczno-lewicowy ruch Dzieci Kwiatów (Ruch Dzieci Kwiatów w swym odbiorze jest znacznie łatwiejszy, niż patriotyczne wychowanie, które potrzebuje wiele wysiłku), który ma swoich reprezentantów wśród ludzi z życia publicznego, np. Jane Fonda (Hanoi Bitch), Bob Dylan (+ wszyscy muzycy rockowi z tego okresu), Erich Fromm, Beniamin Spock, Jean Paul Sartre, Bertrand Russem, polityków, np. z ruchu Nowej Lewicy Robert F.Kennedy (brat JFK), Martin Luter King, Eugenie McCarthy, McGovern i inni. Najbardziej radykalnymi przywódcami ruchu (i pewnie najlepiej opłacanymi przez Moskwę) byli Isaac Rubin, Abbie Hohhman, Tom Hayden. Wszyscy oni byli marionetkami w rękach sowieckiego sojuzu.Wojna w Wietnamie była niezwykła i co trzeba przyznać nie do końca przemyślana od strony amerykańskiej propagandy. W czasie drugiej wojny światowej zakazano pokazywać zwłoki żołnierzy amerykańskich, by nie potęgować niepotrzebnego napięcia. Zapomniano o tym w Wietnamie. Amerykanie mogli każdego dnia oglądać wojnę. Nie było dnia by w gazecie nie ukazały się antywojenne artykuły. Prasa potęgowała psychozę w Stanach, przyczyniając się do powiększania ruchu pacyfistycznego.
Głównymi cechami ruchu pacyfistycznego to kierowanie się emocjami, brak racjonalnego myślenia i spójnego programu poza hasłami Make peace not war, czy Ho, Ho, Ho Chi Minh, Viet Cong is gonna win!. Ciągle porównywano Johnsona do Hitlera, co było już nawet nie brakiem taktu, ale chyba brakiem wiedzy i chęcią radykalizacji własnych poczynań - typowe dla pacyfistów.
Elementem charakterystycznym ruchu pacyfistycznego, to przechodzenie na stronę wroga. Maszerowanie z flagami Wietkongu, wzywanie do rzucania broni i dezercji, jeżdżenie do Wietnamu Północnego i nadawanie propagandowych audycji, to wszystko jest aktem zdrady, który na swoje złe był tolerowany przez rząd USA.
Nagłaśniano przypadki, jak np. My Lai, które nie były gorsze od sianego terroru i mordów przez Wietkong w wioskach wietnamskich, ale to przecież nie było godne opisania przez dziennikarzy lewicowych, prawda?
Wszyscy oni przyczynili się do opanowania Indochin przez zbrodniczą ideologię komunistyczną i w ten sposób do śmierci, cierpień i upokorzenia milionów ludzi, w których interesie rzekomo występowali.
Nie trudno się domyśleć, iż skoro propaganda działała w wolnym kraju jakim jest USA, obejmowała także kraje socjalistyczne, jak np. PRL.
Wysyłano dwa typy kontyngentów polskich żołnierzy do Wietnamu Północnego. Pierwszy to oficjalne działania nadzorujące z ramienia ONZ. Drugie to zaopatrywanie głównie logistyki NVA (np. płk Kukliński), czy też wysyłanie pilotów Mig-ów w ramach operacji bojowych, czy nawet w operacjach lądowych. Ojciec mojego przyjaciela przywiózł słomkowy kapelusz wietnamski z jednej z takich misji.
Wiadomo, że między portami w Polsce a Wietnamem stale kursowało 10 tych samych statków z zaopatrzeniem, zarówno medycznym jak i wojskowym.
Na studiach oddawano krew dla wojska, które szło także do Wietnamu (choć i wśród studentów były przypadki dyplomatycznego sprzeciwu, które objawiało się wymiganiem od pobrania krwi).
Najgorsze, że większość z nich do dziś jest przekonana o swej słuszności, choć zdarzał się od czasu do czasu wyjątek, jak np. nawrócenie Jane Fondy (mąż Fondy miał własne studio propagandowe w Wietnamie i to właśnie on nakręcał filmy jak to dobrze Amerykanom w obozie jenieckim, tzw. Hanoi Hilton), która dopiero w latach 80 zdała sobie sprawę, jaką marionetkową rolę zagrała w całej tej komunistycznej machinie propagandowej.
O ile trudno wybaczyć mimo wszystko młodym ludziom, którzy zgrzeszyli jedynie swoją naiwnością, fałszywym idealizmem i niewyobrażalną głupotą, to nie można tego wybaczyć przywódcom duchowym, którzy wsparli ogromne zło, przyczyniając się do jego zwycięstwa, głosząc jego moralną wyższość nad dobrem.
Wyśmiewane teorie domina, weszły w życie, czego do dziś pamiątką są stosy czaszek w Kambodży. Ale o towarzyszu Pol Pocie nie było już po co pisać. Gdzie byli wtedy pacyfiści, kiedy Czerwoni Khmerzy wyrzynali setki tysięcy ludzi (40% ludności Kambodży zostało wymordowanych przez reżim Pol Pota)?Żaden kraj wolnego świata poza Australią, Nową Zelandią, Koreą Południową i Tajwanem, przestrzegający praw człowieka oraz wolności słowa, nie wsparł amerykańskiej krucjaty antykomunistycznej w Wietnamie. Przeciw Ameryce stanęły wszystkie organizacje lewicowe, od socjaldemokratów po komunistów. Prawica albo była bierna, albo dawała upusty swym fobiom (de Gaulle).
Europejskie komunistyczne grupy pacyfistów odpowiadając terrorem własnym na terror USA zbrojnie protestowały przeciwko racji USA. Im zawdzięcza Europa akcje podjęte przez belgijski ruch pokojowy w 1967, kiedy to podpalono dom towarowy, w którym trwała wystawa towarów amerykańskich (w ogniu zginęło 251 niewinnych osób). To owoc propagandowego drugiego frontu.Niewinna ofiara "bojowników o pokój"...
Istotne jest to, że tam gdzie łamie się prawa człowieka nikt nie protestuje, ludzie są mordowani, inwigilowani i upokarzani. Ruchy protestujących rodzą się w społeczeństwach, które żyją na dość wysokim poziomie, a tylko znudzenie i brak chęci do poświęcenia dyktują takie postawy.
Gdzie byli pacyfiści, czemu siedzieli cicho kiedy w Rwandzie ponad milion ludzi zginęło w wojnie domowej? Milion ludzi zabitych uderzeniami kijów i młotków w głowę, rozstrzelanych, kobiety, dzieci, cywile...
Gdzie byli pacyfiści, kiedy reżim Mengistu w Etiopii spowodował śmierć setek tysięcy ludzi?... A rządy Idi Amina? To "tylko" 300 tysięcy ofiar...
Gdzie byli pacyfiści, kiedy Milosevic robił czystki etniczne w Jugosławii?Ofiary czystek etnicznych Milosevica.
Gdzie byli pacyfiści? Czemu nie stanęli jako "żywe tarcze" przed plutonami egzekucyjnymi?![]()
![]()
![]()
Gdzie byli i są pacyfiści, kiedy Rosja w Czeczenii mordowała i likwiduje cywilów od kilku lat, bombarduje wsie i miasta?
Cywile zamordowani przez rosyjskich żołnierzy
Gdzie są pacyfiści, obrońcy praw człowieka, gdy w Korei Pólnocnej zdążyło już umrzeć z głodu milion ludzi? Czemu pacyfiści nie protestują przeciwko budowie broni nuklearnej w Korei Północnej i dalszemu zbroejniu się Korei Płn. co jest bezpośrednią przyczyną klęski głodu w tym kraju?
Gdzie byli pacyfiści, kiedy w styczniu 2003 roku francuska firma sprzedała Irakowi 20 ton środków chemicznych do napędu rakiet mogących przenosić głowice z bronią biologiczną i chemiczną?
Czemu tak licznie nie protestują przeciwko irackiemu rządowi i wsparciu rosyjskich specjalistów, którzy zakłócają działanie "inteligentnych bomb", które przez to zamiast trafiać w cele militarne zbaczają i trafiają w cele cywilne?
Czy protestujący przeciw wojnie Niemcy i Francuzi wiedzą, że to dzięki postawie ich przywódców (Chiraca i Schroedera) Irak mógł się bezkarnie zbroić i łamać prawa człowieka?
Czemu tych kilkaset gołych kobiet, które protestowało w Sydney przeciwko wojnie w Iraku nie protestowało wcześniej przeciwko mordowaniu Kurdów przez reżim Saddama, przeciwko śmiercionośnej broni chemicznej dzięki której Saddam bezkarnie zagazował około pięciu tysięcy Kurdów, w tym kobiety i z niemowlakami na rękach?
Dlaczego na tych "pochodach" pacyfistów nie postuluje się za odebraniem Irakowi broni masowego rażenia, za zdemontowaniem setek tysięcy min, którymi otoczył Saddam swój kraj, by uniemożliwić ucieczkę z Iraku prześladowanym obywatelom?
Przykładów możnaby przytaczać wiele. Czemu tam gdzie łamie się prawa człowieka nikt nie protestuje, ludzie są mordowani, inwigilowani i upokarzani, o czym już wyżej pisałem?Motłoch, najczęściej o lewicowych, niebezpiecznych poglądach, który widać na telewizyjnych transmisjach nie ma najmniejszego pojęcia, że jest narzędziem w rękach agentów obcego wywiadu, którzy działają przeciwko rozsądkowi i bezpieczeństwu świata. Jak za czasów Wietnamu pieprzą histerycznie swoje głupoty i kretyńskie hasła, gadając to co każą im ludzie opłacani przez agentów (o czym nie zdają sobie sprawy).
W Polsce przodują w tzw. manifestacjach pokojowych studenci, którzy pod wpływem ciepła wylegli ze swoich akademików (czytaj: domów rozpusty i handlu alkoholem oraz narkotykami) i czując okazję do rozrywki na ulicy, możliwości pokrzyczenia, a czasem porzucania różnymi przedmiotami w stróżów prawa dają swoje liczne poparcie w akcjach, których celem de facto jest szkodzenie tym, którzy chcą zlikwidować terroryzm w Iraku i na świecie. Z tego tłumu część z nich może stać się kiedyś groźnymi lewakami, anarchistami i terrorystami.
Na szczęście pacyfiści, lewacy, anarchiści i wszelkie inne menty społeczne są cały czas inwigilowane i obserwowane przez służby specjalne.WarlordO gównojadach-pacyfistach możesz jeszcze przeczytać tutaj