Zestrzelić
samolot!
Partyzancka
obrona przeciwlotnicza
Zagrożenie ze strony powietrza jest cechą każdego konfliktu pomiędzy przeważającymi siłami wroga i oddziałami partyzanckimi. Konflikty w Azji południowo-wschodniej, Afganistanie, Angoli i ostatnio w Czeczenii cechowały się jednostronnym zmasowanym użyciem sił powietrznych przez wojska konwencjonalne. Cechą charakteryzującą te i podobne konflikty jest to, że armia konwencjonalna ma doczynienia z przeciwnikiem, którego nie może zlokalizować punktowo. Musi więc pokryć cały obszar operacji własnymi siłami zbrojnymi. W praktyce jest to niemożliwie. Z reguły strona konwencjonalna ustala sieć punktów oporu - są to miasta, dominujące formacje terenowe itp. Taka właśnie była sytuacja w Wietnamie i Afganistanie, gdzie USA i ZSRS było zamknięte w "bazach ogniowych", z których wysyłano patrole w teren dominowany przez partyzantów.
Bazy ogniowe muszą być jednak w zasięgu
własnej artylerii. Jest to jak, łatwo zauważyć, niepraktyczne, gdyż znaczyłoby
to budowanie baz wsparcia co 20 km. Odpowiedzią na ten problem jest użycie
lotnictwa bojowego. Jest ono stosowane na różne sposoby do operacji przeciwpartyzanckich:
1. Atak z wielokalibrowej broni snajperskiej.
Amerykanie, jak i zarówno Rosjanie mają na wyposażeniu broń snajperską
kalibru 12.7 mm i 0.50 cala. Rosyjski karabin V-94 kalibru 14.5mm był właśnie
stworzony do atakowania lotnisk przez jednostki Specnazu. Duży cel, taki
jak samolot może być trafiony pociskiem 12.7 z dystansu 2000 m, a pociskiem
14.5mm z odległości 2500 m - 3000 m +. Najlepiej do tego celu nadaje się
amunicja ppanc i zapalająca. Samolot najprawdopodobniej nie będzie zniszczony,
ale niemniej jednak będzie wyciągnięty z akcji na czas naprawy. Reszta
samolotów będzie musiała być sprawdzona przez obsługę techniczną na możliwe
ślady trafienia. W każdym wypadku operacje lotnicze będą opóźnione. Po
trafieniu w kilka celów snajper może nawet zostawić swój ciężki karabin
na stanowisku - kosztuje on może 10 000 USD, a "tani" samolot kosztuje
ok. 10 000 000 USD. Do akcji może też być użyta standartowa broń snajperska
taka jak PSG-1 albo SWD, lecz oczywiście z mniejszych dystansów.
2. Atak rakietowy/moździerzowy.
Viet Cong przeprowadzał wiele skutecznych ataków na amerykańskie lotniska
używając rakietowych pocisków niekierowanych. Rakiety mają zaletę: daleki
zasięg - są jednak mało celne. Moździerze mogą być używane w tej samej
roli, lecz mają mniejszy zasięg. Moździerze są łatwe w produkcji i lekkie
- można je przenieść w pobliże celu oraz mają dużą szybkostrzelność - moździerz
kalibru 82mm może wystrzelić 12 pocisków na minutę z dobrze wytrenowaną
obsługą. Jest w stanie zniszczyć każdy samolot i śmigłowiec. Głowice
bojowe używane do atakowania lotnisk powinny być odłamkowe lub zapalające.
3. Atak bezpośredni.
Samoloty mogą też być zaatakowane bezpośrednio na lotnisku. Jest to wtedy
normalny rajd, z tymże głównym celem są samoloty przeciwnika. Niesie ryzyko
dużych strat i nie powinien być przeprowadzany na silnie bronione lotniska.
Jednak na słabiej strzeżone pola startowe lub polowe bazy śmigłowców ten
typ ataku może odnieść sukces. Po opanowaniu celu, samoloty mogą być łatwo
zniszczone.
4. Atak na pilotów/obsługę techniczną.
W niektórych bazach piloci nie mieszkają na terenie lotniska lecz w innych
kwaterach, które mogą być gorzej chronione niż lotnisko. Likwidacja pilotów
może mieć bardzo dotkliwe skutki dla okupanta. Jest to typowy przykład
niekonwencjonalnej walki asymetrycznej.
5. Odcięcie paliwa.
Nie wszystkie lotniska są zaopatrywane drogą powietrzną. Przeprowadzenie
ataku na transport paliwa, lub przecięcie drogi w newralgicznym punkcie
może zatrzymać loty samolotów okupanta. Drogi są dobrym celem, bo wymagają
dużej ilości ludzi do skutecznego ubezpieczenia i odciągają siły okupanta
od bezpośredniej walki z partyzantem.

Samoloty przeciwnika mogą być również aktywnie niszczone podczas lotów
bojowych. Podstawową bronią partyzanta na terenie Polski będzie niemal
na pewno kbk AK. Pojedynczy AK lub podobna broń małokalibrowa nie
stwarza zagrożenia dla samolotu bojowego lub śmigłowca. Wyjątkiem
mogą tu być amerykańskie śmigłowce typu Huey - nie posiadają żadnego opancerzenia
i mogą być zestrzelone ledwie kilkoma celnymi trafieniami z kbk AK. Konflikt
wietnamski był pełen incydentów, kiedy to pojedynczy żołnierz Viet Congu
zestrzeliwał Huey'a. Jednak w większości przypadków, broń indywidualna
będzie stosowana masowo, żeby uzyskać skuteczność przeciw samolotom okupanta.
Kiedy cały dostępny ogień broni indywidualnej jest skierowany
przed samolot, wtedy uzyskuje on skuteczność. Nawet jeżeli samolot nie
zostanie uszkodzony, to pilot może podjął manewry unikowe, które zmniejszą
celność jego broni pokładowej. Jako że atak odrzutowych samolotów szturmowych
może trwać jedynie kilkanaście sekund, nie ma czasu na skomplikowane reguły
i przeliczniki celowania. Ogólna zasada jest taka, że do szybkich samolotów
odrzutowych celujemy z wyprzedzeniem 200 metrów.
Skoncentrowanie ognia z kilkunastu karabinów samo robi "poprawkę". Powinien
być prowadzony tylko ogień ciągły. Jedna seria 30 pocisków będzie wywierała
na pilocie większy efekt psychologiczny niż 30 pojedynczych "wcelowanych"
strzałów. W grupie partyzanckiej każdy powinien nosić jeden magazynek
tylko z amunicją smugową, która jest przeznaczona do obrony plot. Śmigłowce
są wolniejsze i w locie poprzecznym do strzelca punkt celowania powinien
być usytuowany z wyprzedzeniem 50 metrów. Jeżeli strzelec znajduje się
na bezpośredniej osi lotu, lub też śmigłowiec "wisi" stacjonarnie, punkt
celowania jest tuż nad silnikiem - na osi wirnika. Tor lotu pocisku spowoduje,
że seria trafi w silnik i kabinę pilota. Z kbk AK można razić lecące cele
powietrzne do wysokości 300m.



|
Copyright
(C) T-1000
Green
Devils Legion 1999
|