Combat Course|
bez tajemnic |
część 1
O płetwonurkowaniu istnieje wiele utartych, nieprawdziwych opinii. Mówi
się często o tym, jak niebezpieczny jest ten sport i jaką kondycją musi
się wykazać kandydat na płetwonurka. Szkolenie jakie trzeba przejść, to
co najmniej kurs Małego Rambo. Wszystko to pic na wodę - fotomontaż. W
USA, gdzie nawiasem mówiąc mieszka około 90 procent płetwonurków całego
świata, nurkują dosłownie wszyscy. Dzieci od 10 roku życia, do 90-letnich
staruszków.
W kolejnych odcinkach opowiem wam o tym wspaniałym sporcie. Da to wam wyobrażenie
o tym, jak to jest naprawdę z płetwonurkowaniem.
Bardzo przyjemną formą poznawania
podwodnego świata jest nurkowanie z zatrzymanym oddechem. Wystarczy do
tego celu tzw. sprzęt podstawowy, to znaczy maska, rurka oddechowa zwana
"fajką" i płetwy. Niektórzy zaliczają do tej grupy sprzętu także nóż nurkowy.
Moim zdaniem słusznie, bo bez noża do wody wchodzić nie wolno. Wielu z
was nie wie zapewne, do czego może służyć każdy z wymienionych przeze mnie
elementów sprzętu. Postaram się pokrótce wszystko wyjaśnić.
Maska umożliwia poprawne
widzenie pod wodą. Bez niej obraz byłby, bez wnikania w przyczynę
tego zjawiska, bardzo nieostry. Nawiasem mówiąc nawet po założeniu tego
sprzętu, na niedoświadczonych płetwonurków czeka niespodzianka.
Pod wodą wszystko widzimy
o 30 procent większe. Szczupak przybiera rozmiary barrakudy, a cherlawy
kolega wygląda jak Arnold Schwarzenegger. Kto nie wierzy, niech sprawdzi!
Nawet w wannie.
Maska powinna posiadać szybę
ze szkła hartowanego. Tak będzie bezpieczniej. Zwykła szyba w przypadku
zbicia może poranić twarz i oczy. Nie kupujcie też masek z szybą z plexi,
bo będą bardzo potnieć, utrudniając widzenie. Ważne jest to by maska
posiadała małą objętość i wykonana była z miękkiej gumy lub silikonu, a
także posiadała duży kąt widzenia. Kołnierz uszczelniający powinien miękko
przylegać do twarzy i najlepiej byłoby, jeśli byłby podwójny.
Duże znaczenie ma łatwy dostęp
do nosa. Ma to zasadnicze znaczenie podczas zanurzania, gdy wzrasta ciśnienie
zewnętrzne, prąc na błony bębenkowe uszu i wywołując ból. Zaciśnięcie nosa
palcami i lekkie dmuchnięcie w niego spowoduje wyrównianie ciśnienia i
zniknięcie bólu. Spotykane są maski z jedną dużą szybą lub dwoma mniejszymi.
Te drugie umożliwiają łatwiejsze wstawienie szkieł korekcyjnych (ważne
dla okularników).
Rurka oddechowa umożliwia
pływanie z zanurzoną twarzą i tym samym obserwację dna i toni wodnej. Powinna
mieć odpowiednią średnicę. Zbyt wąska utrudniać będzie oddychanie - optymalną
wartością jest około 20 mm. Ważna jest też jej długość. Jeśli będzie za
długa, to po wynurzeniu na powierzchnię będziemy musieli wydmuchnąć z niej
dużą ilość wody. Ponadto w długiej "fajce" zalega większa ilość wydychanego
dwutlenku węgla, co także jest niekorzystne. Za krótka rurka da nam "popalić"
podczas falowania wody. Będą ją zalewały fale i w konsekwencji można będzie
opić się sporo wody. Preferuję taką długość, by "fajka" wystawała zaledwie
kilka centymetrów ponad czubek głowy. Fajki dostępne są w trzech podstawowych
typach. W kształcie litery J, L i tzw. anatomicznym.
Najmniejsze opory oddechowe
ma "fajka" anatomiczna tj. dopasowana do kształtu głowy, następnie rurka
w kształcie litery L, a największe opory występują w rurce typu J. Ważne
jest też to, żeby ustnik był miękki i nie ranił dziąseł. Dość często sotosowaną,
nawet przez doświadczonych płetwonurków praktyką jest mocowanie fajki
do sznurka, który z kolei przywiązany jest do szyi.
Jestem zdecydowanym przeciwnikiem
tego "patentu", tym bardziej że zdarza się mocowanie sznurka do szyi za
pomocą węzła - o zgrozo, zaciskowego! Fajeczkę wkładamy pod pasek maski
lub mocujemy ją do paska za pomocą gumki. Będzie wtedy zawsze "pod ręką",
a raczej koło ust.
Następnym elementem wyposażenia
są płetwy. Ich zadaniem jest zwiększenie prędkości pływania, mniejsze zużycie
energii i poprawa zwrotności. Są ich dwa rodzaje: typ "kalosz" oraz z paskiem.
Chodzi tu o metodę mocowania płetw do nogi. Płetwy typu "kalosz" obejmują
całą stopę i nie posiadają możliwości regulacji. Dobrze chronią stopę przed
skaleczeniem.
Drugim rodzajem są płetwy
mocowane do stopy za pomocą regulowanego paska. Nie chronią one stopy przed
skaleczeniem i lepiej zakładać je na skarpetę neoprenową (od skafandra
do nurkowania). Dużą zaletą jest możliwość regulacji i łatwość zakładania.
Pamiętajmy też o tym, że sztywne płetwy umożliwiają osiągnięcie większej
prędkości pływania, ale też szybciej męczą. Wybierzcie więc płetwy średnio
sztywne. Bardzo ważne jest dopasowanie płetw. Tak jak buty - nie mogą być
za ciasne, ani za luźne.
No i oczywiście nóż nurkowy.
Który z was nie chciałby mieć takiej wspaniałej "kosy". Do czego służy?
Wcale nie do obrony przed rekinami lub mutantami naszych rodzimych szczupaków
(po awarii elektrowni czernobylskiej...). Spełnia on ważną rolę z punktu
widzenia bezpieczeństwa nurkowego. Umożliwia np. wycięcie się z sieci.
Takie rzeczy mogą się zdarzyć. Jeśli nie masz noża, może być źle...
Nożem można wykonywać także
różnego rodzaju prace. Dlatego powinien posiadać on piłę, specjalne wycięcie
do cięcia lin (niektórzy twierdzą, że te wycięcia służą raczej do otwierania
butelek z piwem). Ostrza niektórych noży zakończone są śrubokrętem. Można
wtedy korzystać z takiego przyrządu przy odkręcaniu śrub lub stosować go
jak dłuto.
Na pewno powinien on być
masywny, duży i mieć wygodny uchwyt, z gardą chroniącą przed ześlizgnięciem
się dłoni na ostrze. Bardzo ciekawym patentem jest wykonanie trzonka z
metalu. Zakres zastosowania noża rozszerza się wtedy do użycia takiego
"majchra" jako młotka.
Nóż nurkowy nosimy w specjalnej
pochwie z plastyku lub gumy.
Ważne jest to, by był on
zabezpieczony przed przypadkowym wypadnięciem, a jednocześnie by było można
go wyjąć błyskawicznie z pochwy. Pochwę noża nosi się najczęściej przypiętą
do łydki nogi za pomocą gumowych lub plastykowych pasków...
Kiedy mamy już skompletowany
sprzęt podstawowy (i mamy umiejętność pływania) można spróbować ponurkować.
Na razie, oczywiście, na krytym basenie. Ale już niedługo... Jak to zrobić,
jakie grożą wam niebezpieczeństwa i jak ich uniknąć - o tym w następnym
odcinku.
Copyright (C) Krzysztof
Benducki - Wrocław 1992
All rights reserved
Wszelkie prawa zastrzeżone
www.greendevils.pl