Combat Course
|
|

Hummer
Śmiemy sprostować kilka kłamstw, które w swoich wypocinach zawarło trzech niezbyt rozgarniętych gryzipiórków (nazwiska i adresy dobrze nam znane), którzy jak dzieci starają się w swoich "artykułach" interesująco zapełnić pierwszą stronę sobotniego, najsłabiej (tradycyjnie) sprzedającego się wydania szmatławego "DzieńBała".
Kłamstwem jest, że skasowaliśmy część swoich materiałów w Internecie. Zniknął tylko jeden artykuł, część 1 z cyklu "Sabotaż" pt "Naprawa samochodu". W artykule tym zacytowaliśmy fragment z książki Fredericka Forsytha "Akta Odessy", gdzie ten, znakomity skądinąd autor, przedstawił sposób konstruowania i podkładania bomby pod samochód. Nasi Czytelnicy mieli więc okazję uzmysłowić sobie, jak niewiele potrzeba, aby taką "niespodziankę" skonstruować i zainstalować (udając, że naprawia się samochód - stąd tytuł). Jednocześnie Czytelnicy wiedzą już, gdzie m.in. trzeba spojrzeć kontrolując nasz pojazd, aby stwierdzić czy jest bezpieczny. Artykuł ten został zdjęty nie po tym, kiedy skontaktował się z nami "DzieńBał", a w momencie, kiedy to autor naszego cyklu zakomunikował nam, że wystąpią opóźnienia w przygotowaniu części drugiej, z którą możecie się już zapoznać poniżej. Aby uniknąć nieporozumień wynikających z umieszczenia tylko części pierwszej, artykuł został cofnięty, również po to, aby zwolnić miejsce w pojemności strony. Jak widzicie sami, strona www.greendevils.pl cały czas się powiększa. Artykuł został cofnięty 12 sierpnia, a nie jak napisał "DzieńBał" 13 sierpnia, kiedy to otrzymaliśmy od niego (Pinia) pierwszy e-mail.
Część pierwsza "Naprawa samochodu" zawierała informację dla Czytelników, iż w następnej części poznają informacje jak ustrzec się przed podłożeniem bomby przez nieznanych sprawców pod własnym autem, jak zabezpieczyć się przed taką ewentualnością i jak stwierdzić, że nasze auto jest "czyste" (czytaj: bezpieczne). Były to niemal żywcem wyjęte z książki dwie strony tekstu - zamieniliśmy jedynie kolejności wyrazów, układ zdań, tak, aby Wielce Czcigodny Pan Forsyth nie nasłał na nas Psów Wojny za złamanie praw autorskich...
Żądnych sensacji, krwi i trupów (jak zwykle) pseudodziennikarzy z "Dziennika Bałtyckiego" odsyłamy do bestsellera, jakim jest książka Lena Cacutta "Combat -metody działania elitarnych jednostek wybranych państw świata" wydanej przez Dom Wydawniczy "Bellona" w Warszawie w 1997 roku, gdzie na stronie 102 znajdują się sposoby chowania bomb w samochodzie np. w schowku na rękawiczki, miejsc instalowania np. pod pedałem przyśpieszenia (wybucha w momencie naciśniecia pedału gazu), w rurze wydechowej (ładunek detonuje w chwili osiągnięcia określonej temperatury), czy np. w siedzeniu. Autor przy tym wskazuje, że zapalnik korzystnie jest wykonać ze zwykłego spinacza do bielizny. Oczywiście są też i zdjęcia oraz dokładne opisy: np. zdjęcie nr.1 "Po lewej: wykonany domowym sposobem ładunek z detonatorem przechyłowym. Założenie ładunku zajmuje kilka sekund, a zawiera on wystarczająco dużo materiału wybuchowego PE4 do zabicia człowieka. Taką bombę umieszczamy zwykle głęboko pod samochodem" -koniec cytatu. Opis drugiego zdjęcia (bardzo szczegółowego): "Po prawej: kawałek metalowej rury z materiałem wybuchowym, prostym obwodem elektrycznym, baterią i spinaczem do bielizny. Ładunek jest detonowany po ruszeniu pojazdu" -koniec drugiego cytatu. Średnio uzdolniony technicznie nastolatek jest w stanie z powyższych cytatów i instrukcji z tej książki oraz zdjęć umieszczonych we wspomnianej książce, skonstruować bomby o znacznie większym stopniu skomplikowania, a co za tym idzie trudniejsze do wykrycia i zneutralizowania. Cytując teraz za Domem Wydawniczym "Bellona": "Książka ta, o charakterze poradnika, przeznaczona jest dla szerokiego kręgu odbiorców, zwłaszcza chłopców od lat siedmiu do stu". Może więc dziennikarze zajmą się wspomnianym wydawnictwem, które (idąc tokiem rozumowania dziennikarzy "DB", o ile można mówić o jakimkolwiek ich rozumowaniu...) uczy za pomocą poradnika siedmioletnie dzieci konstruowania i instalowania bomb. Jeśli tak, to podsuwamy im jeszcze kilka tematów z owej książki: "Jak dokonać ataku na linie kolejowe - niszczenie torów, napad na pociąg" (str. 169) lub "Taktyka działania strzelca wyborowego -strzelanie do człowieka w ruchu (str.49), wybór celów: zabijanie dowódców, radiooperatorów itp." (str. 42-43), celowanie w głowę człowieka (str. 47). Szanowni pismacy z "DzieńBała", jedna uwaga, karabin wyborowy, podobnie jak materiał wybuchowy nie jest dostępny w sklepach z artykułami metalowymi. W myśl głupot wypisywanych przez kretynów z "Dziennika Bandyckiego" możnaby np. oskarżyć Juliusza Machulskiego o to, że w filmie "Vabank" uczy sposobu napadu na bank...
Odejdżmy jednak od głupot wypisywanych w gazetach o wątpliwej renomie, a zajmijmy się sposobami dokładnej kontroli naszego pojazdu oraz biernymi działaniami prewencyjnymi.
PS. Każdy, kto jest zainteresowany treścią pierwszej części naszego cyklu dotyczącej sposobu wykonania bomby oraz podłożenia jej pod samochód odsyłamy do książki "Akta Odessy" Forsytha - naprawdę niezła lektura na wieczór.
![]() |
Część uwag przedstawionych poniżej przekazał "Zielonym Diabłom" podczas szkolenia z zakresu zagrożenia bombowego pułkownik X, były szef biura Interpol w Polsce ds. terroryzmu bombowego, saper numer jeden, uczestnik i dowódca wielu misji pokojowych na świecie, obecnie komendant jednego z największych wojskowych ośrodków szkoleniowych w Europie.
|
|
W drzwiach pojazdu możemy umieścić między framugą drzwi, a karoserią nitkę
(kolor odpowiedni do koloru nadwozia: jasny kolor - jasna nić, ciemny kolor
-ciemna nić). Wystarczy, że wystawać będzie choćby na 5 mm. Nić powinna
mieć minimum 5 centymetrów. Celowe może być użycie dwóch nitek, aby mieć
100% pewność. Pamiętajmy o tym że, samochody jednodrzwiowe są niewątpliwie
rzadkością, mamy więc w swoim samochodzie co najmniej kilka drzwi, ale
o nie powinniśmy zadbać już wcześniej i dyskretnie. I jeszcze jedno: przez
szyberdach i tylne drzwi też można się dostać do wnętrza samochodu. Istotne
jest, aby nić tą włożyć w taki sposób, aby nikt kto ewentualnie może nas
obserwować, tego nie zauważył. Pamiętajmy, że potencjalny zamachowiec może
znać (zakładajmy, że zna na pewno!) rozkład naszego dnia i dobrze wie,
gdzie pracujemy, gdzie zostawiamy auto, gdzie robimy zakupy, gdzie mieszkamy
i z kim śpimy. Nie może więc widzieć, że stosujemy bierne zabezpieczenia.
Mógłby wtedy zmienić taktykę, która stałaby się trudno zauważalna i nie
do przewidzenia. Kontynuując: brak nitki (może też być włos, ale musi być
dostatecznie długi) umieszczonej we framudze drzwi samochodu (albo drzwi
wejściowych do domu) wskazuje i ostrzega nas, że mieliśmy intruza w aucie
(domu). Pamiętajmy, że sprawdzenie wszystkich drzwi (także tylnych i szyberdachu
-jeśli posiadamy) należy do etapu pierwszego kontroli. W pzrypadku stwierdzenia
naruszenia, powinniśmy działać ze szczególną ostrożnością! Musimy się upewnić,
że intruzem nie był jakiś wyrostek, który próbował skraść nam naszą własność.
Jeśli stan pojazdu wskazuje, że nie było próby kradzieży (stacyjka na miejscu,
radioodtwarzacz też, nic nie skradziono - te czynności wykonujmy nie wchodząc
do auta!) to odsuńmy się na kilka, kilkanaście metrów.
Trzeba pamiętać, że nie ma 100% ochrony i 100% zabezpieczeń. Ładnych parę
lat temu, pewien sędzia we Włoszech, który nie cieszył się zbytnią miłością
ze strony mafii (prawdziwej, nie takiej od haraczy z budek warzywniczych
na targu w Kostomłotach) miał rewelacyjną, potężną ochronę jakiej nie miał
nawet prezydent USA, czy głowa Watykanu. Był więc, wydawałoby się, nie
do "ruszenia". Ochrona myślami wybiegała potencjalnych zamachowców eliminując
zagrożenia ataku na sędziego. Liczebność, taktyka i wyposażenie ochrony
było na najwyższym poziomie. Co więc zrobili zamachowcy?
Kiedy sędzia jechał autostradą opancerzoną limuzyną wraz z kompanią ochrony,
mafijni zamachowcy wysadzili w powietrze kilkaset metrów autostrady wraz
z sędzią, ochroniarzami i opancerzonymi limuzynami...
|
|
Zbliżmy się wobec tego do naszego pojazdu (jeśli ładunek wybuchowy jest sterowany drogą radiową, już i tak nic nam nie pomoże).
|
|
KONTROLĘ
ZAWSZE NALEŻY PRZEPROWADZAĆ
SYSTEMATYCZNIE
I DOKŁADNIE!
|
|
|
|
Z
ZEWNĄTRZ POJAZDU:
|
|
|
Stosowanie powyższych zaleceń zawartych w tej części może nas uchronić przed utratą życia lub kalectwem! |
Koniec części drugiej
Taktyki te zostały opracowane w gorących miejscach naszego globu: w Bośni, na bezdrożach Afryki, drogach Północnej Irlandii.